"Musimy być przygotowani na zły scenariusz. Zły scenariusz to fala migracji, która miałaby się przedzierać przez Polskę. Mieliśmy do czynienia z próbą otworzenia granicy polsko-białoruskiej w sierpniu ubiegłego roku. Straż Graniczna na to nie pozwoliła, mimo presji rzecznika praw obywatelskich czy organizacji pozarządowych, które domagały się otworzenia granicy dla emigrantów z Azji, zwanych dla niepoznaki uchodźcami" – stwierdził w programie „Gość poranka” szef MSWiA Mariusz Błaszczak.
W opinii ministra „we Francji jest stan wyjątkowy, tylko dlatego że dochodzi do zamachów terrorystycznych.”
"W Sztokholmie, w Londynie i Sankt Petersburgu również mieliśmy zamachy. W Polsce zamachów nie ma, bo rząd PiS wycofał się z decyzji przyjmowania 12 tysięcy islamskich imigrantów, którą podjął rząd PO-PSL. Na zachodzie Europy już powstały dzielnice, gdzie nie zapuszcza się policja, a panuje tam prawo szariatu" – oświadczył.
Błaszczak zapewnił, że „priorytetem w działaniach polskich służb mundurowych jest zapewnienie bezpieczeństwa.
"Ustawa antyterrorystyczna dała skutecznie narzędzie przeciwdziałania zagrożeniom. Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO odbyły się bezpiecznie. Od czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości zmieniła się postawa policji, uczestnicy Marszu Niepodległości pierwszy raz dziękowali policjantom" – oznajmił.
"Policja ma służyć ludziom, dlatego patrole policji pojawiają się w centrach handlowych i na lotniskach. Spadła liczba fałszywych zgłoszeń bombowych o 60 proc. Relokacja uchodźców nie rozwiązuje problemu, tylko go rozwija" – skonkludował.
emde/tvp.info
