Ewa Błasik, wdowa po generale Andrzeju Błasiku, najbardziej oczernianej ofierze katastrofy smoleńskiej przez poprzedni rząd PO-PSL w rozmowie z TVP Info powiedziała, że "od początku przez tyle lat próbowano mnie zastraszyć, złamać. Propaganda płynąca z Rosji To bardzo bolesne, że w naszej ojczyźnie, dla której mój mąż poświęcił najpiękniejsze lata swojego życia, znalazło się tak wielu oszczerców, którzy rzucali kamieniami w mojego męża, który przecież nie mógł się bronić". 

Ewa Błasik mówiła, że była zastraszana "przez jakieś dziwne służby. Do dnia dzisiejszego nie wiem kto rozłączał mój telefon w latach, gdy broniłam męża, gdy spotykałam się z dziennikarzami. Nie mogliśmy rozmawiać przez telefon, bo był cały czas rozłączany". 

Ewa Błasik przyznała również. że ma wrażenie, że "od początku wrażenie, że to śledztwo jest sterowane. Wiemy, że od początku założono, że winni są nasi piloci i do ustalenia pozostaje partii rządzącej kto ich do tego zmusił. Platforma cały czas – mam wrażenia – opiera się na tym smsie. Rozgrywa się to wszystko politycznie. To jest bardzo przykre, że katastrofę upolityczniono (...) Mogę książki napisać o wojskowych ekspertach z komisji Millera, np. o płk. Edmundzie Klichu. Pan Donald Tusk ma informację, że ten człowiek nigdy nie powinien być przewodniczącym badania wypadków lotniczych, ponieważ był oderwany od rzeczywistości, zupełnie niezrównoważony emocjonalnie (...) Skończmy z tą hipokryzją, z tymi kłamstwami. To właśnie ci eksperci są odpowiedzialni za to, że nie mamy dzisiaj nic. (…) Odpowiedzialny jest premier Donald Tusk za to, co w tym kraju przez tych 6 lat się działo odnośnie katastrofy. Nie uda się tym wszystkim oszczercom zakłamać rzeczywistości! Nie włożą mojego męża do kokpitu"

Z kolei Magdalena Merta, wdowa po ministrze kultury Tomaszu Mercie przyznała, że wreszcie w Polsce nastała nowa droga ws wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej: "Musimy wykorzystać dobry klimat polityczny. Bo wielokrotnie słyszeliśmy, że pewnych działań nie można podjąć, ponieważ brakuje właściwego klimatu politycznego". 

mko/TVP Info