Bł. Karolina Kózkówna- piękny wzór dla współczesnych dziewcząt - zdjęcie
18.11.19, 08:20Fot. via Wikipedia, CC 0

Bł. Karolina Kózkówna- piękny wzór dla współczesnych dziewcząt

28

18 listopada
Błogosławiona Karolina Kózkówna,
dziewica i męczennica

 

Błogosławiona Karolina Kózkówna
Karolina urodziła się w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda 2 sierpnia 1898 r. jako czwarte z jedenaściorga dzieci Jana Kózki i Marii z domu Borzęckiej. Pięć dni później otrzymała chrzest w kościele parafialnym w Radłowie. Jej rodzice posiadali niewielkie gospodarstwo. Pracowała z nimi na roli. Wzrastała w atmosferze żywej i autentycznej wiary, która wyrażała się we wspólnej rodzinnej modlitwie wieczorem i przy posiłkach, w codziennym śpiewaniu Godzinek, częstym przystępowaniu do sakramentów i uczestniczeniu we Mszy także w dzień powszedni. Ich uboga chata była nazywana "kościółkiem". Krewni i sąsiedzi gromadzili się tam często na wspólne czytanie Pisma świętego, żywotów świętych i religijnych czasopism. W Wielkim Poście śpiewano tam Gorzkie Żale, a w okresie Bożego Narodzenia - kolędy.


Karolina od najmłodszych lat ukochała modlitwę i starała się wzrastać w miłości Bożej. Nie rozstawała się z otrzymanym od matki różańcem - modliła się nie tylko w ciągu dnia, ale i w nocy. We wszystkim była posłuszna rodzicom, z miłością i troską opiekowała się licznym młodszym rodzeństwem. W 1906 roku rozpoczęła naukę w ludowej szkole podstawowej, którą ukończyła w 1912 roku. Potem uczęszczała jeszcze na tzw. naukę dopełniającą trzy razy w tygodniu. Uczyła się chętnie i bardzo dobrze, z religii otrzymywała zawsze wzorowe oceny, była pracowita i obowiązkowa.


Do Pierwszej Komunii św. przystąpiła w roku 1907 w Radłowie, a bierzmowana została w 1914 r. przez biskupa tarnowskiego Leona Wałęgę w nowo wybudowanym kościele parafialnym w Zabawie.


Duży wpływ na duchowy rozwój Karoliny miał jej wuj, Franciszek Borzęcki, bardzo religijny i zaangażowany w działalność apostolską i społeczną. Siostrzenica pomagała mu w prowadzeniu świetlicy i biblioteki, do której przychodziły często osoby dorosłe i młodzież. Prowadzono tam kształcące rozmowy, śpiewano pieśni religijne i patriotyczne, deklamowano utwory wieszczów.
Karolina była urodzoną katechetką. Nie poprzestawała na tym, że poznała jakąś prawdę wiary lub usłyszała ważne słowo; zawsze spieszyła, by przekazać je innym. Katechizowała swoje rodzeństwo i okoliczne dzieci, śpiewała z nimi pieśni religijne, odmawiała różaniec i zachęcała do życia według Bożych przykazań. Wrażliwa na potrzeby bliźnich, chętnie zajmowała się chorymi i starszymi. Odwiedzała ich, oddając im różne posługi i czytając pisma religijne. Przygotowywała w razie potrzeby na przyjęcie Wiatyku. W swojej parafii była członkiem Towarzystwa Wstrzemięźliwości oraz Apostolstwa Modlitwy i Arcybractwa Wiecznej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Błogosławiona Karolina Kózkówna Zginęła w 17. roku życia 18 listopada 1914 roku, na początku I wojny światowej. Carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował, gdy broniła się pragnąc zachować dziewictwo. Po kilkunastu dniach, 4 grudnia 1914 r., w pobliskim lesie znaleziono jej zmasakrowane ciało. Tragedia jej śmierci nie miała świadków.
Pogrzeb sprawowany w niedzielę 6 grudnia 1914 r. zgromadził ponad 3 tysiące żałobników i był wielką manifestacją patriotyczno-religijną okolicznej ludności, która przekonana była, że uczestniczy w pogrzebie męczennicy. Tak rozpoczął się kult Karoliny. Pochowano ją początkowo na cmentarzu grzebalnym, ale w 1917 roku bp Wałęga przeniósł jej ciało do grobowca przy parafialnym kościele we wsi Zabawa.


W trakcie procesu beatyfikacyjnego 6 października 1981 r. przeprowadzono ekshumację i pierwsze rozpoznanie doczesnych szczątków Karoliny; złożono je w sarkofagu w kruchcie kościoła w Zabawie. Rekognicję kanoniczną i przełożenie doczesnych szczątków Karoliny do nowej trumny przeprowadzono w marcu 1987 r., po ogłoszeniu dekretu o męczeństwie służebnicy Bożej.
10 czerwca 1987 r. w Tarnowie św. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę. W czasie Mszy beatyfikacyjnej powiedział: "Święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym dla nas i dla naszego zbawienia - to znaczy równocześnie świadczyć o tej godności, jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie".


Uroczystym rozpoczęciem kultu bł. Karoliny była translokacja relikwii - przeniesienie trumny z przedsionka kościoła i złożenie jej w sarkofagu pod mensą głównego ołtarza jej parafialnego kościoła.
Kilka lat temu przy Diecezjalnym Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie poświęcono kaplicę Męczenników i Ofiar Przemocy, a obecnie trwa budowa Pomnika Ofiar Wypadków Komunikacyjnych, który jest pierwszym etapem powstania Centrum Leczenia Traumy Powypadkowej.


Bł. Karolina Kózkówna jest patronką Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM) i Ruchu Czystych Serc.

W ikonografii przedstawiana jest z palmą w ręce.

brewiarz.pl, Fronda.pl

Komentarze (28):

Maria Blaszczyk2019.11.19 0:35
Wy chyba oszaleliście. Dla Was zgwałcona kobieta to taka, co utraciła dziewictwo? Bycie ofiarą zbrodniarza, który przemocą się wdziera do wnętrza czyjegoś ciała, odbiera dziewictwo? I w ogóle wolicie martwą niż zgwałconą??? To jest coś tak obrzydliwego, że się w głowie nie mieści. Kobieta jest dla Was mniej warta, niż cieniutki, do niczego niepotrzebny fałd błony śluzowej w jej pochwie?
MirekT2019.11.19 3:03
Pierwszy raz widzę Cię tak wkurzoną. Popieram w 100% to co napisałaś !!! Pozdrawiam.
leszczyna2019.11.19 11:51
Zgwałcona kobieta to taka, wobec której zastosowano przemoc w celu wymuszenia uległości seksualnej. Bycie ofiarą zbrodniarza nie odbiera dziewictwa. Wolimy żywą niż martwą. Kobieta jako taka jest ważniejsza niż jej ciało, zdrowe, chore, traktowane z szacunkiem czy jako przedmiot przemocy. Natomiast sposób prezentowania zasług Karoliny jako męczennicy jest błędny, niezrozumiały jako przykład czystości serca młodej kobiety, zapewne ofiary przypadkowej przemocy obcego żołnierza. Tym bardziej, że nikt nie był świadkiem zdarzenia i naprawdę nie wiadomo, co i jak się stało poza tym, że dziewczyna została zamordowana na odludziu w lesie.
rdaneel2019.11.18 18:14
"piękny wzór dla współczesnych dziewcząt" "Carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował" Nie ogarniam tych waszych wzorów.
andrzejhahn32019.11.18 12:54
po prostu miala zryty beret
Anna2019.11.18 12:11
Dla mnie Karolina jest przede wszystkim "męczennicą" wojny. Nie jestem też przekonana, czy gloryfikowanie jej zachowania nie jest działaniem na wyrost - nikt nie chce być zgwałcony, niezależnie od swoich przekonań religijnych i światopoglądu. Każda wojna pochłania tysiące żyć kobiet i nie tylko zakatowanych w wyniku czyjejś seksualnej frustracji. Czy gdyby żołnierzowi udało się ją złapać i zgwałcić to umniejszyłoby to cnotom jej charakteru i pobożności?
Izabela2019.11.18 12:07
Błogosławiona Karolino módl się za moimi dziećmi i za tymi którzy Cię znieważają.
Joanna Lewandowska2019.11.18 11:35
Jak myślę o bł Karolinie to zawsze mam 3 pytania. Dlaczego jej ojciec uciekł i pozwolił aby ten bolszewik ja zabrał, dlaczego jej nie bronił, przecież na pewno wiedział co jej grozi? I drugie- komu przyszło do głowy aby po znalezieniu zmasakrowanych zwłok Karoliny badać czy została zgwałcona czy nie? trzecie - jakie to ma znaczenie wobec jej morderstwa czy przed śmiercią doszło do defloracji czy nie.
Anna2019.11.18 12:04
Myślę, że ojciec tez chciał zachować życie, które niewątpliwie by stracił gdyby się przeciwstawił. Nie każdy jest bohaterem. Chyba, że sam by zabił tego żołnierza ale wtedy nie zostałby w oczach kościoła świętym obrońcą cnoty tylko mordercą. Co do badania zwłok to podejrzewam, że 100 lat temu to czy została zgwałcona czy nie miało większe znaczenie dla wiejskiej społeczności niż dziś. Skoro nawet współcześnie są ludzie, którzy twierdzą, że zawsze jakaś część winy i tak spada na kobietę to co dopiero na początku ubiegłego wieku... takie to były parszywe czasy...
J.P🧶2019.11.18 12:41
Nie no, osłabiła mnie twoja argumentacja. ". Chyba, że sam by zabił tego żołnierza ale wtedy nie zostałby w oczach kościoła świętym obrońcą cnoty tylko mordercą."
Joanna Lewandowska2019.11.19 14:59
No to faktycznie co to za ojciec co swojej córki nie broni. Nie wyobrażam sobie, że mój mąż nie broni swoich córek. A co jeśli jednak nie była dziewicą - bo do zgwałcenia doszło? czy to niweczy świętość? jej wcześniejszego życia
Anna2019.11.21 11:47
Są rodzice, którzy nie tylko nie bronią ale sami krzywdzą swoje dzieci. To, że chcielibyśmy żeby każdy rodzic był bohaterskim obrońcą swojego potomstwa nie zmieni faktu, że nie każdy podoła temu zadaniu. Ja też uważam, że gwałt nie umniejszyłby jej wartości jako człowieka ani nie przyćmił cnót praktykowanych za życia. Ciekawe, swoją drogą czy kościół ogłosiłby ją błogosławioną, gdyby do gwałtu doszło?
anonim2019.11.18 11:15
Błogosławiona Karolino módl się za wszystkimi drwiącymi z wiary ,proś za nimi o łaskę opamiętania,
J.P🧶2019.11.18 10:45
"Tragedia jej śmierci nie miała świadków" Tak, więc skąd wiadomo jak i czy się broniła? " ...a obecnie trwa budowa Pomnika Ofiar Wypadków Komunikacyjnych, który jest pierwszym etapem powstania Centrum Leczenia Traumy Powypadkowej." To dobra inicjatywa, lecz czemu zawsze pomniki, farmazony i hucpa wyprzedzają to co najistotniejsze? Człowieka?
pollack2019.11.18 10:43
Czymże jest dziewictwo wobec wieczności hehehehe
zola2019.11.18 10:37
Jeżeli Karolina ma być dla kobiet wzorem ... to ja podziękuje za ten wzór. Dziewczyna nie broniła się przed gwałtem i utratą cnoty, tylko przed śmiercią, a wy idioci zrobiliście z niej świętą! Ileż to kobiet umarło w ten sposób jak Karolina i nikt nam nimi nawet nie zapłacze... każda normalna panienka nastolatka uciekałabym w las przed wielkim jak dąb żołnierzem chcąc ratować swoje życie, a nie jakąś tam głupią cnotę, dziewictwo.. serio? To mam być argument za tym, by ją kanonizować? Czymże się wsławiła? Tym, że dziewczę nie chciało umierać? Ona nie chciała stracić cnoty, tylko życia! A teraz nieświadoma jest wzorem ruchu czystych serc (aha bo ci co uprawiają seks i cieszą się miłością mają brudne serca). Kolejny przykład katolickiej logiki, nic dziwnego, że młodzież się z kościoła śmieje i słuchać was nie chce jeżeli wy takie przykłady dajecie..
anonim2019.11.18 11:47
Kto głupi to się śmieje ,a mądry bierze przykład .Jest dużo młodzieży dla ,której bł Karolina jest wzorem i dzięki Bogu za nich .
Anna2019.11.18 12:15
a nie wydaje Ci się, że stawianie za przykład dziewczyny, która umarła nie przyczynia się do piętnowania osób, które gwałt przeżyły? Gloryfikowanie śmierci Karoliny sugeruje, że najważniejsze jest co dziewczyna ma między nogami... i że bardziej chwalebna jest śmierć niż życie. Nie podoba mi się to.
anonim2019.11.18 13:57
Nie, Anno, nie wydaje mi się ,takich przykładów świętych dziewczyn jest więcej ,Karolina jest nam bliższa ,bo Polka .Nikt nie piętnuje zgwałconych kobiet ,a Karolina została beatyfikowana za to,że całe jej życie było święte ,ona od dziecka żyła wiarą i miłością do Boga i ludzi .
leszczyna2019.11.18 17:58
To, co dziewczyna, ale i chłopak, mają między nogami, a jeszcze bardziej, jak tego używają, zależy od tego, co mają w głowie. Nie gloryfikuje się śmierci Karoliny ani żadnego innego męczennika. Gloryfikuje się ich wiarę i jej świadectwo, którym była śmierć. Nawet śmierci samego Jezusa się nie gloryfikuje. Gloryfikuje się Jego zmartwychwstanie.
Malgozata2019.11.18 17:36
Jaka moze byc "milosc" w wieku nastoletnim dzis??dzis ludzie nie maja pojecia o milosci!!! zastepuja ja rozpusta
Grzegorz2019.11.19 8:35
"a wy idioci zrobiliście z niej świętą" - mówisz o Janie Pawle II ,
Azazel2019.11.18 9:52
Teraz gwałcona przez księdza dziewczynka powinna dziękować, że jej nie zmasakrował. Świat jednak poszedł do przodu.
skuter2019.11.18 9:34
Polecam film Nieplanowane
MirekT2019.11.19 3:04
Ale ty durny jesteś typowa kato- pisowska ku-rwa !!!!
JanP2019.11.18 8:34
Bez przesady, inne czasy.
mir2019.11.18 8:32
ale zabobon
Marek212019.11.18 8:28
Fronda przewiduje znów najazd i gwałcenie promując ową błogosławioną? Poza tym przyrost naturalny na minusie więc może ostrożniej dobierać wzory osobowe?.... Czymże jest dziewictwo wobec wizji wymarcia Narodu Polskiego?