Zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi, patriarcha Cyryl, stara się o drugie obywatelswo, by przejąć kontrolę nad Kościołem na Ukrainie.

- Cyryl chce przyjąć obywatelstwo ukraińskie i zmienić swój tytuł na „patriarcha Moskwy i Kijowa”. Aleksy (poprzedni zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi – red.) w ciągu 18 lat był w naszym kraju trzykrotnie. Cyryl był na Ukrainie trzy razy w ciągu roku – mówi patriarcha kijowski Filaret.

Cyrylowi sprzyja także prezydent Wiktor Janukowycz, w odróżnieniu od swojego poprzednika, Wiktora Juszczenko, który sympatyzował z Filaretem i patriarchatem kijowskim.

Większość ukraińskiego społeczeństwa stanowią prawosławni, ale obok podporządkowanej Moskwie Cerkwi jest jeszcze patriarchat kijowski (nieuznawany przez inne Cerkwie) oraz patriarchat autokefaliczny.

Dążenia Cyryla, by uzyskać podwójne obywatelstwo, potwierdza także biskup Jewstratij, rzecznik patriarchatu kijowskiego.

- W strukturach patriarchatu moskiewskiego Kościół na Ukrainie stanowi około 40–45 procent. Nie mając decydującego wpływu na Cerkiew na Ukrainie, Cyryl nie może w pełni kontrolować Cerkwi w Rosji – wyjaśnia bp Jewstratij.

Zdaniem Antona Borkowskiego, lwowskiego publicysty, Rosja chce umocnić wpływy na Ukrainie, spychając na margines dwa mniejsze odłamy Cerkwi. Dodaje, że dla realizacji swojego celu Rosjanie wykorzystają wszelkie możliwości.

eMBe/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »