W kulturze zachodniej wzrasta liczba mordowania jednego lub kilku dzieci w łonach kobiet, które zaszły w ciąże mnogie – informuje portal The Catholic Online cytując kanadyjską gazetę „The National Post”.

W artykule zatytułowanym „When is Twins Too Many” gazeta opisuje historię małżeństwa, które skoncentrowane na karierze zawodowej, decyduje się zabić jednego z dwóch poczętych bliźniąt, aby „zanadto nie zmieniać dotychczasowego trybu życia”.

Małżeństwo miało już jednego syna, kiedy poczęły się bliźnięta. - To był dla nas kompletny szok. Oboje mamy swoje kariery zawodowe. Gdybyśmy zdecydowali się na trójkę dzieci w odstępstwie zaledwie dwóch lat, to ktoś inny musiałby je wychowywać... Nagle całe nasze życie, jakie prowadziliśmy i jakie chcieliśmy dalej prowadzić, musiało by się zmienić – mówi kobieta.

Lekarze zaproponowali jej zastosowanie „nowej procedury” uśmiercającej jedno z dzieci w łonie kobiety. Polega ona na wstrzyknięciu przez powłokę brzuszną wybranemu płodowi zastrzyku z chlorku potasu, który powoduje zatrzymanie akcji serca.

„Rozwiązanie” coraz częściej stosuje się w krajach zachodnich, gdzie w ciągu ostatniego dwudziestolecia odnotowano wzrost liczby ciąż mnogich. Do tej pory wykorzystywano „procedurę” w przypadku trojaczków, natomiast teraz lekarze, pod pretekstem zwiększenia szansy na przeżycie jednego dziecka, proponują uśmiercenie pozostałego rodzeństwa nawet w przypadku bliźniaków. Usprawiedliwiają się, że to próba wyjścia naprzeciw oczekiwaniom rodziców, którzy bardziej świadomie chcą się skoncentrować na wychowaniu jednego z dzieci.

Do takich aktów barbarzyństwa coraz częściej dochodzi w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych oraz w krajach Europy Zachodniej, gdzie cierpiące na bezpłodność kobiety poddawane są różnym (także in vitro) zabiegom, w wyniku których zachodzą w ciąże mnogie.

eMBe/PiotrSkarga.pl/TheCatholicOnline

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »