Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka... - zdjęcie
13.02.21, 12:45Fot. via Pixabay - geralt

Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka...

8

Anioł Śmierci

Pewnego dnia Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka.

- Wejdź i rozgość się - powiedział mężczyzna. - Czekałem na ciebie.

- Nie przybyłem tu na pogawędki - powiedział Anioł - ale żeby zabrać twoje życie.

- A cóż innego mógłbyś mi zabrać?

- Nie wiem. Ale wszyscy, kiedy przychodzę, chcieliby, żebym wziął cokolwiek, byle nie ich życie. Gdybyś wiedział, jakie mi czyniono propozycje!

- Ale ja niczego dać ci nie mogę. Radości, jakie mi ofiarowano, przeżyłem. Zmartwienia rzuciłem na wiatr. Problemy, wątpliwości, niepokoje spaliłem za sobą, by móc się ogrzać przy ogniu nadziei. Dóbr doczesnych wyrzekłem się. Uśmiech podarowałem tym, co mnie o niego prosili; serce - tym, których kochałem i którzy mnie kochali. Swoją duszę powierzyłem Bogu.

Zabierz więc moje życie, bo nie mam nic innego do ofiarowania.

Wtedy Anioł Śmierci uniósł tego człowieka w ramionach i stwierdził, że jest lekki jak piórko, a Pan otworzył na oścież bramy Raju, bo przez nie miał wejść święty...

Pier D'Aubrigy

Komentarze (8):

MaxFiend2021.02.13 22:51
Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka. Facetowi staje całe życie przed oczami. Głośno łyka ślinę, blednie, wreszcie pada na kolana i zaczyna się modlić. A śmierć na to: - Spoko, wyluzuj, ja po chomika ...
Jest Fronda? Jest sobota? Jest LOLcontent!2021.02.13 17:52
Samo zaś imię "Pier" piszemy inaczej.
Anioł Śmierci2021.02.13 15:17
Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka... Pewnego dnia Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka. - Wejdź i rozgość się - powiedział mężczyzna. - Czekałem na ciebie. - Nie przybyłem tu na pogawędki - powiedział Anioł - ale żeby zabrać twoje życie. - A cóż innego mógłbyś mi zabrać? - Nie wiem. Ale wszyscy, kiedy przychodzę, chcieliby, żebym wziął cokolwiek, byle nie ich życie. Gdybyś wiedział, jakie mi czyniono propozycje! - Ale ja niczego dać ci nie mogę. Radości, jakie mi ofiarowano, przeżyłem. Zmartwienia rzuciłem na wiatr. Problemy, wątpliwości, niepokoje spaliłem za sobą, by móc się ogrzać przy ogniu nadziei. Dóbr doczesnych wyrzekłem się. Uśmiech podarowałem tym, co mnie o niego prosili; serce - tym, których kochałem i którzy mnie kochali. Swoją duszę powierzyłem Bogu. Zabierz więc moje życie, bo nie mam nic innego do ofiarowania. Wtedy Anioł Śmierci uniósł tego człowieka w ramionach i stwierdził, że jest lekki jak piórko, a Pan otworzył na oścież bramy Raju, bo przez nie miał wejść święty... Pier D'Aubrigy
c.d.2021.02.13 15:18
Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka... Pewnego dnia Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka. - Wejdź i rozgość się - powiedział mężczyzna. - Czekałem na ciebie. - Nie przybyłem tu na pogawędki - powiedział Anioł - ale żeby zabrać twoje życie. - A cóż innego mógłbyś mi zabrać? - Nie wiem. Ale wszyscy, kiedy przychodzę, chcieliby, żebym wziął cokolwiek, byle nie ich życie. Gdybyś wiedział, jakie mi czyniono propozycje! - Ale ja niczego dać ci nie mogę. Radości, jakie mi ofiarowano, przeżyłem. Zmartwienia rzuciłem na wiatr. Problemy, wątpliwości, niepokoje spaliłem za sobą, by móc się ogrzać przy ogniu nadziei. Dóbr doczesnych wyrzekłem się. Uśmiech podarowałem tym, co mnie o niego prosili; serce - tym, których kochałem i którzy mnie kochali. Swoją duszę powierzyłem Bogu. Zabierz więc moje życie, bo nie mam nic innego do ofiarowania. Wtedy Anioł Śmierci uniósł tego człowieka w ramionach i stwierdził, że jest lekki jak piórko, a Pan otworzył na oścież bramy Raju, bo przez nie miał wejść święty... Pier D'Aubrigy
rebeliant2021.02.13 14:05
Pier D'Aubrigy... i wszystko jasne, aniołki niech sobie biorą co chcą tylko nie to cokolwiek, bo to mogą wziąć tylko śfięłte konsekrowane ręcze.
Klapaucjusz2021.02.13 13:13
Przypomniała mi się piosenka A. Rosiewicza pt. "Do Odsiedzenia Jeden Rok": "W jedynce, że tak powiem, mieszkam sam I nieźle mam, nie powiem, okno mam. Do szczęścia tak niewiele trzeba, ten skrawek nieba spoza krat. W południe klawisz zupkę niesie mi, cichutko puka do frontowych drzwi. Gdy pytam: „Kto tam?” – „Swój” powiada, więc proszę, wejdź, klawiszu mój."
Po 11 ...2021.02.13 13:07
Więcej takich historii na https://pl.pornhub.com/
Katecheta2021.02.13 13:36
Wspomnij zainteresowanym, że z twoim ulubionym miejscem w sieci związana jest jedna z większych afer pedofilskich w USA, portal był zmuszony przez sąd do usunięcia 5 milionów filmów, to dopiero historia?