Każdy człowiek ma prawo do życia i prawo nie może dopuszczać, aby można było z jakichś przyczyn ludzi zabijać – mówi „Rzeczpospolitej”  Zbigniew Kaliszuk, jeden z organizatorów akcji zbierania podpisów pod projektem. – Mamy świadomość, że szanse na przyjęcie projektu są małe, ale być może z okazji beatyfikacji Jana Pawła II politycy wezmą sobie do serca jego nauczanie, zamiast mówić tylko, jakim dobrym był papieżem – dodaje Kaliszuk.

Zgodnie z obecnymi przepisami zabijanie dzieci przed ich narodzeniem  jest dopuszczalna w przypadku: zagrożenia zdrowia lub życia kobiety, trwałego uszkodzenia „płodu” lub gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (np. gwałtu). Marek Jurek ( Prawica Rzeczpospolitej) uważa, że Sejm będzie grał na zwłokę by opóźnić debatę. Podkreśla, że sam pozytywnie odnosi się do zmian w prawie. Marek Balicki z SLD natomiast  powiedział „Rz”, że zaostrzenie przepisów to brnięcie w ślepą uliczkę bo prawo do aborcji ( czytaj do zabijania dzieci nienarodzonych) jest w naszym kraju i tak restrykcyjne i przez to „kwitnie podziemie aborcyjne”.

Według statystyk Ministerstwa Zdrowia w 2009 r. w Polsce legalnie zabito 538 dzieci nienarodzonych, z czego 510 z powodu trwałego uszkodzenia płodu.

Módlmy się by nasi politycy zrozumieli, że polskie prawo dopuszcza do eliminowania niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo ludzi przed ich narodzeniem. Fatalne eugeniczne prawo, traktowane  nawet przez niektórych duchownych, jako uświecone trzeba zmienić. Przypadek 14 letnie Agaty pokazał, że w Polsce można zabijać wszystkie dzieci nienarodzone, które zostały spłodzone w „akcie zabronionym”. Mamy więc furtkę, która pozwala na zabijanie już nawet nie „ludzi-śmieci” z zespołem Downa czy innymi wadami, które czynią ich gorszymi od reszty społeczeństwa,  ale każdego człowieka, który ma pecha być spłodzonym przez przestępcę bądź osoby niepełnoletnich.

Marek Balicki, lekarz, który mam wrażenie, że zapomniał co znaczy zasada „Pierwsze nie szkodzić” i przysięga Hipokratesa, która zabraniała dokonywania aborcji, dokonuje ( mam nadzieję, że nieświadomej) manipulacji mówiąc o podziemiu aborcyjnym w Polsce. Środowiska lewicowe na całym świecie domagały się legalizacji zabijania dzieci nienarodzonych lamentując na tym, że i tak te dzieci są zabijane w podziemiu. Absurd tego argumentu poraża bowiem  idąc tym tokiem myślenia  powinniśmy zalegalizować możliwość rabunku czy gwałcenia kobiet by te czynności  odbywały się w „ cywilizowanych warunkach”. Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, że aborcjoniści reklamują się w gazetach i ich wytępienie jest niezwykle proste. Zresztą już  dr Bernard Nathanson jako pierwszy sposób na powolne wprowadzanie aborcji w USA podał manipulowanie sondażami poparcia dla aborcji. "W 1968 roku wiedzieliśmy, że uczciwe przeprowadzenie wśród Amerykanów ankiety na temat przerywania ciąży oznaczałoby dla nas druzgocącą klęskę. Zdecydowaliśmy się więc działać inaczej: posługując się środkami masowego przekazu, rozpowszechnialiśmy wyniki przeprowadzanych przez nas rzekomo ankiet, twierdząc, że 50 lub 60 proc. Amerykanów chce legalizacji przerywania ciąży” - przekonywał Nathanson. Tym samym autor „niemego Krzyku”, który był odpowiedzialny za 75 tysięcy aborcji, udowodnił czym są rzekomo dbające o prawa kobiet argumenty aborcjonistów.

W erze USG próba legalizacji zabijania dzieci nienarodzonych jest czystym złem. Złem, z którym z całych sił musimy walczyć i nie możemy iść na żadne kompromisy. Módlmy się by nasi posłowie: ci od praw wykluczonych i słabszych ( Panie i Panowie z lewicy- są słabsi niż nienarodzeni?)  i ci, którzy tak kochają krzyż na Krakowskim Przedmieściu, a którzy już raz pokazali gdzie mają życie nienarodzonych, pokazali, że wartości chrześcijańskie nie służą im tylko do walki politycznej. Marzę byśmy w Polsce mieli polityków jak w niektórych krajach Ameryki Południowej, gdzie wartości chrześcijańskie są bliskie nawet socjalistom. Władze Chile oficjalnie wsparły niedawno genialne filmy antyaborcyjne, które pokazały czym jest "zlepek komórek". Oni mogą walczyć z aborcją a politycy kraju, z którego pochodził Jan Paweł II  już nie? Stopien legalności aborcji pokazuje jaki jest nasz katolicyzm.

Zobaczymy ile warci są polscy politycy mający na co dzień piękne frazesy na ustach. Czy znów powtórzy się czarny dzień dla dzieci nienarodzonych, który miał miejsce za rządów PiS-u?

Łukasz Adamski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »