Według biologii człowiek powstaje w momencie zapłodnienia. W świetle obecnej wiedzy nie ulega wątpliwości, że życie człowieka zostaje zapoczątkowane w następstwie połączenia się dwu komórek rozrodczych - gamet - żeńskiej i męskiej w postać komórki macierzystej zwanej zygotą, która o tej chwili zaczyna żyć własnym rytmem. Już wtedy dziecko w fazie zarodkowej ma wyjątkowe DNA, które odpowiada za to jaki będzie miał ten człowiek za kilkanaście miesięcy kolor oczu, włosów i wzrost. Potrzeba mu tylko odpowiedniego środowiska do prawidłowego rozwoju. Każdy człowiek jest zarodkiem, niemowlakiem, dzieckiem, nastolatkiem, starcem.
Nauka jest bezlitosna i wybija wszelkie logiczne argumenty z rąk aborcjonistów, którzy nadal utrzymują, że płód to nie człowiek. Ci uczciwsi i bardziej perfidni uznają zarodek za człowieka, ale odmawiają mu praw człowieka bo nie jest osobą. Według jeszcze innych prawo do życia się zyskuje w 3 miesiącu po narodzeni…itd. USG jednak udowodniło, że ten zlepek komórek w łonie matki ssie kciuk, porusza się, reaguje na bodźce. Może właśnie dlatego wiele środowisk lewicowych robi wszystko by uniemożliwić kobietom, które przychodzą do klinik aborcyjnych, obejrzenie „płodu” na ekranie komputera. To by zepsuło zabawę z latającymi rączkami i nóżkami dziecka, które lądują w kiblu.
Dlatego również tak skutecznie zmieniono język, a każda rewolucja zaczyna się od zmiany języka o czym wiedzieli kapłani pokolenia 68, i stworzono potworki semantyczne. A więc dziecko przestało być dzieckiem a jego zabicie stało się „usunięciem”. A więc proste zdanie: „zamierzam zabić swoje dziecko nienarodzone” zamieniono na: „zamierzam usunąć ciążę”. Odczłowieczenie dziecka egzystującego w łonie matki spowodowało ,że tak wielu ludzi akceptuje coś co jest nie do zaakceptowania przez normalnego człowieka. A więc trudno się dziwić, że banialuki opowiada tak zasłużony dla naszej niepodległości, porządny gość jakim jest poseł Antoni Mężydło. Zamieńmy więc potworki semantyczne użyte w wypowiedzi posła PO i przyjrzyjmy się co tak naprawdę powiedział Mężydło.
„Obecne regulacje dotyczące możliwości zabijanie dzieci nienarodzonych* to dobry kompromis. Moim zdaniem nie należy tego zmieniać. Ja bym go nie naruszał. On się długo ostał, przetrwał próbę czasu. Sądzę, że nie powinno się go zmieniać. Status quo w tej sprawie jest najlepsze, niczego lepszego nie wypracujemy. Ja uważam, że projekt obywatelski zakazujący ** zabijania dzieci nienarodzonych powinien zostać odrzucony w pierwszym czytaniu. Zostawmy go. To będzie najrozsądniejsze. Wielu polityków jest przekonanych, że obecne regulacje są dobre.” Nie ma co przed wyborami napędzać skrajnym ugrupowaniom głosów. Taki, skrajny projekt będzie karmił zwolenników i przeciwników *** zabijania dzieci nienarodzonych . Ja bym za tym projektem nie zagłosował. Myślę, że to nierozsądne, by obecnie zajmować się sprawami bioetycznymi. Pozostało zbyt mało czasu do wyborów. Zawsze przed wyborami ugrupowania skrajne dążą natomiast do tego, by podnosić problem zabijania dzieci nienarodzonych , ponieważ to im napędza głosów, staje się frontem walki ideologicznej. Wydaje się natomiast, że to, co jest, jest dobre. Praktyka ustawy daje dobre efekty.”
Czy teraz rozumie Pan Panie pośle co Pan w rzeczywistości popiera? A może powinienem rzec: czy teraz rozumie Pan Panie „zlepku komórek” co Pan popiera? Proszę mi odpowiedzieć. Tak między nami zlepionymi komórkami.
Łukasz Adamski
Określenia jakich użył poseł Mężydło:
*przerywania ciąży
**dokonywania aborcji
***aborcji
**** aborcji
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

