23.11.12, 19:32

Sąd wstrzymał wydalenie uczennicy, która nie chce nosić ... czipa w szkole. Dziewczyna odmówiła noszenia identyfikatora, uważając, że "znamienia bestii nosić nie będzie"

 

O sprawie Andrei Hernandez, uczennicy drugiej klasy teksańskiego technikum John Jay High School's Science and Engineering Academy, pisze w piątek BBC i portale w USA.

 

Kierownictwo szkoły, uczestniczącej w okręgowym programie "Projekt Lokalizacji Uczniów", twierdzi, że uczniowie muszą nosić identyfikatory z czujnikiem RFID wykorzystującym częstotliwości radiowe.

 

Szkoły biorące udział w pilotażowym programie otrzymują subwencje oświatowe na podstawie codziennej frekwencji uczniów. Jeśli czip RFID zlokalizuje ucznia na terenie szkoły, uznaje się, że uczeń był obecny, i placówka dostanie za to pieniądze. Takie identyfikatory wprowadzono od 2012 roku w 112 szkołach jednego z teksańskich okręgów szkolnych (NISD). W kilku szkołach wywołało to protesty.

 

Hernandez za odmowę noszenia czipa miała być zawieszona w prawach ucznia od najbliższego poniedziałku - albo zmienić szkołę na taką, która jeszcze nie włączyła się do programu śledzenia uczniów.

 

Sąd nakazał przywrócenie jej tymczasowo praw uczennicy i zarządził przesłuchanie w sprawie projektu lokalizacji uczniów czipami RFID. Przesłuchania takiego domaga się organizacja pozarządowa Rutherford Institute, oferująca darmową pomoc prawną osobom, których prawa obywatelskie zostały zagrożone lub złamane.

 

Hernandez odmówiła noszenia identyfikatora z powodów religijnych, powołując się na opis z księgi Objawienia św. Jana z Ewangelii, w którym bestia apokaliptyczna "sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło", Obj. 13,16 (cyt. wg Biblii Tysiąclecia). Twierdzi, że znamienia bestii nosić nie będzie. Za takie znamię uznawany bywa czasem w niektórych społecznościach religijnych kod kreskowy. Taki kod mają też szkolne identyfikatory.

 

W sprawie Hernandez prawnicy Rutherford Institute wystąpili na drogę sądową. Organizacja ta uważa, że zawieszenie dziewczyny w prawach ucznia stanowi naruszenie wolności wyznania obowiązującej w stanie Teksas, jak i poprawki do amerykańskiej konstytucji gwarantującej wolność słowa.

 

"Gotowość sądu do wydania nakazu (w sprawie Hernandez) to dobry pierwszy krok, ale przed nami wciąż daleka droga - nie tylko w tej jednej sprawie, ale w walce z ogólnym nastawieniem umysłowym, że każdy musi być monitorowany i kontrolowany" - oświadczył szef i założyciel Instytutu John Whitehead. Według niego projekty nakazujące uczniom noszenie identyfikatorów i lokalizatorów stanowią pierwszy krok zmierzający do "produkcji uległych obywateli".

 

"Te programy +lokalizacji uczniów+ w ostatecznym rozrachunku mają na celu przyzwyczajanie ich do życia pod totalnym nadzorem państwa, w którym nie będzie prywatności, a gdziekolwiek pójdziesz i cokolwiek napiszesz lub wyślesz mailem, będzie to obserwowane przez rząd" - powiedział.

 

sm/(PAP)

 

Komentarze

anonim2012.11.23 19:42
Oczywiście. Dzisiaj w szkole, jutro na ulicy. Trzeba od małego przyzwyczajać do kagańca i smyczy.
anonim2012.11.23 20:41
@Meridian, tacy jak Ty mają jedynie odwagę trollować po forach, ale jak im zaproponować prawdziwe wyznanie - znajdź choć jeden RZECZOWY, RACJONALNY I POZBAWIONY BŁĘDÓW LOGICZNYCH I FILOZOFICZNYCH kontrargument na "Chrześcijaństwo po prostu" Lewisa albo - jeśli masz odwagę - "Problem istnienia Boga" Tresmontanta, to nabieracie wody w ustach i robicie się bardzo malutcy. Co do wolności wyznania, idź mienić się ateistą w Arabii Saudyjskiej i żądaj, by przestali nadawać wycinki z Koranu co godzinę (przerywające każdy problem), to zaraz docenisz wolność wyznania cywilizacji chrześcijańskiej. Bo choć wiem, że to Ci się nie mieści w głowie i pewnie prędzej się zaplujesz niż to przyznasz, ale chrześcijaństwu zawdzięczasz nawet ruchy antychrześcijańskie. Niestety, trzeba myśleć, aby do tego dojść. A to nie zawsze jest łatwe. Moje książkowe wyzwanie dla Was, ateistów, rzucone i aktualne. Ale pewnie się łudzę, że znajdzie się choć jedna, jedyna osoba zdolna na nie odpowiedzieć. P.S. Jeżeli tamte książki są (jakimś cudem) za trudne, zawsze można sięgnąć po "Dlaczego najsłynniejszy ateista zmienił swój światopogląd?" Flew - nie ma takiej samej wagi, jak tamte, ale cóż, może lepiej zaczynać od prostych rzeczy.
anonim2012.11.23 20:42
*miało być "program", nie "problem" ;)
anonim2012.11.23 20:50
@Meridian9 Problemem nie jest, jak sądzisz, noszony identyfikator, ale to że jest lokalizator. Czyli, innymi słowy mówiąc, Wielki Brat patrzy..., podsłuchuje, interweniuje, gdy mówimy , lub robimy coś, wg. niego nieprawomyślnego. Tu jest problem. G... komu do tego, gdzie ja jestem i co robię. Pod warunkiem, że nie robię nikomu krzywdy. Nie, nie chodzi o to, czy nie łamię prawa... że przypomnę, Ustawy Norymberskie, też były prawem, uchwalonym przez niemiecki parlament, chwilowo, jak się wtedy wydawało opanowany przez Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotników. W Generalnym Gubernatorstwie, zaś obowiązywało prawo okupacyjne. Tak więc nie chodzi o łamanie prawa, ale o nierobienie nikomu krzywdy... Noszenie takich lokalizatorów przygotowuje do uległości wobec władzy. Coraz bardziej totalitarnej...
anonim2012.11.23 21:02
niech zgadnę, szkoła jest pewnie publiczna i nauka obowiązkowa
anonim2012.11.23 22:34
O tym RIFD wiedziałem od dawna też od zawsze uważałem to za znamię bestii. Nigdy sobie tego dobrowolnie nie pozwolę wczepić i wzywam do tego wszystkich chrześcijan. Bo prędzej czy później to też przyjdzie do Europy.
anonim2012.11.23 23:10
POLECAM GORACO FILM NA YOU TUBE : ZGINIESZ NA WLASNE ZYCZENIE http://www.youtube.com/watch?v=kg9PM56OZyI&playnext=1&list=PLCA53D9D7813AAAD4&feature=results_video
anonim2012.11.23 23:33
Wspaniała Ameryka, gdzie jest kara śmierci, dostępna powszechnie broń i czipy - kajdany XXI. Diabeł zaciera łapy, bo coraz więcej ma swoich niewolników.
anonim2012.11.24 1:47
Każdy program, tym bardziej do permanentnej inwigilacji obywateli, musi być PRZETESTOWANY. Zauważcie, jak CHYTRY PLAN mają rzeczywiści władcy tego świata: zaoferowali PIENIĄDZE DLA SZKOŁY ZA ZASTOSOWANIE CHIPÓW u UCZNIÓW, a szkołą zawiaduje przecież DYREKTOR, który MA WŁADZĘ! ZMUSIĆ UCZNIÓW M.IN. DO NOSZENIA CHIPÓW >>> PRZEBIEGŁOŚĆ I PERFIDIA W JEDNYM, iście szatański pomysł. @Meridian, lubisz być obserwowany idąc do toalety lub rozmawiając z kolegą/koleżanką o ważnych dla was osobistych sprawach? Jeśli to lubisz, to CO ROBISZ JESZCZE W POLSCE? Tu narazie (ale raczej już niedługo) mamy wolny Kraj od takiej inwigilacji, jak zaprezentowana w artykule. Jedź do Chin, albo na Kubę. Tam zapewne czują się lepiej wszyscy lubiący stałą kontrolę nad sobą.
anonim2012.11.24 3:53
To najstraszniejsza wiadomość jaką dotąd w życiu przeczytałem.
anonim2012.11.24 10:13
Politycy z Unii już zacierają ręce. To było by idealne rozwiązanie. Obywatel miałby czip który mówi gdzie jest, czy zapłacił podatek i jakie ma poglądy wpisane w jego dane elektroniczne.
anonim2012.11.24 12:47
@Meridian9- A po kiego grzmota mam jeszcze komuś, kto chce mnie inwigilować ułatwiać robotę? Jak ktoś już wcześniej napisał- komórkę mogę wyrzucić, samochodu i komputera też mogę się pozbyć, ale tego paskudztwa, które będą mi chcieli wszczepić już nie. Ps. Odważna dziewczyna!
anonim2012.11.24 13:04
Pierwsze i podstawowe pytanie - czy te chipy są wszczepiane podskórnie czy montowane w kartach zbliżeniowych/legitymacjach. Jeśli wszczepianie to faktycznie jest to naruszenie wolności osobistej. Jeśli dostępne w formie karty to nic nie naruszają - możesz ale nie musisz tej karty mieć przy sobie. W dzisiejszych czasach połowa nowo produkowanych telefonów ma chipy NFC. W wielu miastach karty miejskie działają na zasadzie Chipów RFID no i oczywiście transakcje kartą też można przeprowadzać zbliżeniowi - m.in. PayPass. Nie nazywajmy rozwoju zniewoleniem.
anonim2012.11.24 16:44
Nie dajmy sobie tego szatańskiego czipa wczepić. Wielkie brawa dla dzielniej uczennicy Hernandez, to bohaterka dzisiejszych czasów - włączam Ciebie do swoich modlitw dzielna Damo. Odwagi tak trzymaj.
anonim2012.11.26 6:55
A dlaczego ktoś usunął mój komentarz razem z całym kontem? Też trochę ciekawe pytanie... Nikogo nie obraziłem, nie byłem wulgarny, nawet nie opowiadałem żadnych nonsensów (choć i to, o ile wiem, nielegalne nie jest). Tak tutaj witają (bo wybaczcie, nie podejrzewam siebie o bycie obiektem zainteresowania hackerów)? Brzydkie. I niezrozumiałe... @Meridian9: Uległość wobec władzy wyciągam stąd, że wprowadzanie tego rodzaju lokalizatorów w - kolejno - rozmaitych urządzeniach, dokumentach i identyfikatorach, własnych ciałach (np. USA) postrzegam jako ogólną tendencję popieraną przez propagandę władzy mającą na celu stopniowe, konsekwentne zwiększanie kontroli nad społeczeństwem i poszczególnym obywatelem (a co najmniej taką kontrolą skutkującą). Nigdzie nie napisałem, że to spisek. A obecny gdzie indziej monitoring (choćby i "wszechobecny") uważam za rzecz nic nie wnoszącą do dyskusji. Tam gdzie jest uzasadniony, tam go akceptuję, choć niejednokrotnie z bólem. Tu nie jest. Taki chip jest jednak bardziej wścibski niż dziennik obecności czy nauczyciele na korytarzach (jeśli rzeczywiście potrafi lokalizować z dużą dokładnością). Jeśli uczniowie mogą sobie chadzać gdzie chcą i kiedy chcą - to po co chip? Nie życzę sobie, żeby władza próbowała na mnie, albo na moje dzieci założyć jakąś elektroniczną, spersonalizowaną smycz. I żeby potem komputer w swoich sprawnych analizach wydumał, że uczeń zazwyczaj długo w kiblu siedzi, więc może tam pali albo robi jakieś gorsze rzeczy i trza mu się przyjrzeć. Albo rejestrował, kto z kim lubi spacerować po korytarzach. Nie życzę sobie żeby władza to robiła, ale nie życzę sobie również, żeby miała takie możliwości. I - o ile dla kamer na przykład znajduję uzasadnienie, to dla takiego chipa - nie.
anonim2012.11.27 18:49
Acha... i domagam się funkcji edycji postów! :)