Po wcześniejszym powrocie z obrad Episkopatu w Olsztynie, abp Życiński zabrał głos w sprawie konieczności uczestnictwa w dzisiejszych wyborach. Hierarcha napiętnował postawy antyobywatelskie i podziękował podejmującym odpowiedzialność za państwo przez udział w głosowaniu.

Metropolita lubelski powołuje się na dwie skrajne opinie, które słyszy: - Jedni mówią, że dla nich to dramat, bo Polska jest już rozgrabiona, sprzedana, zagubiona, w praktyce nie istnieje. A drudzy mówią: jestem człowiekiem wolnym, w wolnym kraju, jadę sobie na weekend i nie muszę głosować. Obawiam się, że te dwie skrajne postawy są nie do przyjęcia – relacjonuje.

Na oba poglądy abp Życiński patrzy krytycznym okiem: - Po pierwsze Polska nie jest sprzedana. Chcę zapewnić z całą odpowiedzialnością za słowo, że Polska czuje się tak dobrze, jak nigdy w historii i możemy za to dziękować Bogu i w imię odpowiedzialności chrześcijańskiej za prawdę trzeba to dostrzec i nie należy dramatyzować, histeria nie jest cnotą chrześcijańską – mówi hierarcha. - A po drugie: mamy prawo, żeby wrócić dziś z weekendu o 10 wieczorem. Tylko inni wtedy będą głosować, inni będą wpływać na kształt polskiej demokracji. Żeby się cieszyć demokracją, nie wystarczy siedzieć na kanapie i wypowiadać wzniosłe słowa o wolności. Trzeba tę demokrację współtworzyć, między innymi za pośrednictwem wyborów - podsumowuje.

MJ/Ekai.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »