Kościelne sądy mają dużo pracy, głównie za sprawą wpływających wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Chociaż jak podkreśla metropolita Genui, młodzi często nie zdają sprawy, że zawierany przez nich związek jest od samego początku nieważny. Tłumaczy osłabianiem kluczowych dla małżeństwa wartości – wierności i miłości.

- Te wartości to alfabet człowieka – podkreślił hierarcha. – Dlatego trzeba pomagać młodym do refleksji na nimi – tłumaczy. A wszystko to sprowadza się do odpowiedniego przygotowania do małżeństwa. Innym problem, na który zwrócił uwagę są coraz częstsze związki mieszane. – Dodatkową trudność stanowią odmienne zwyczaje, kultura, tradycje i mentalność – wskazał.

Na związki mieszane zwrócił też uwagę wikariusz sądowy Trybunału Kościelnego Ligurii ks. Paolo Rigon. - W takich kwestiach jak małżeństwo, rodzina czy potomstwo ogromny wpływ wywiera nie tylko rodzina z której wywodzi się strona niekatolicka, ale także kultura typowa dla jej przodków czy środowiska – tłumaczył. Stąd jego zdaniem nawet  długi pobyt czy studia w danym kraju nie powodują automatycznej integracji.

Niemal wszystkie religie niekatolickie, często też inne wyznania chrześcijańskie nie pojmują małżeństwa jako rzeczywistości nierozerwalnej – wyjaśniał. We Włoszech jest ok. 300 tys. małżeństw mieszanych i drugie tyle związków niepołączonych sakramentem. A na przestrzeni lat 2000-2005 liczba separacji małżeństw mieszanych wzrosła aż o 76,7 proc. – poinformował ks. Rigon.

 

mm/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »