Organizacja wyraziła żal z powodu śmierci Savity i jej dziecka, a także podkreśliła, że czeka na wyniki śledztwa w Galway University Hospital. Jednocześnie lekarze podkreślili, że – z własnej praktyki – wiedzą, że infekcje, jakie doprowadziły do śmierci Savity mogą przebiegać niezwykle dynamicznie i że aborcja wcale nie pomaga w ich leczeniu. Podobne przypadki śmierci kobiet odnotowuje się także w Stanach Zjednoczonych, gdzie aborcja jest legalna – przypomnieli lekarze.



Członkowie organizacji podkreślili, że jest nieuczciwym przekonywanie, że przyczyną śmierci Savity jest prawo chroniące życie w Irlandii. - Brak permisywnego prawa aborcyjnego nie jest przyczyną śmierci Savity – podkreślili, przypominając zapisy prawne obowiązujące w Irlandii.



TPT/Lifenews.com