Na wspólnej konferencji prasowej z posłanką Suwerennej Polski Marią Kurowską Romanowski poinformował, że podstawą wniosku były doniesienia o tym, że Bodnar, będąc prokuratorem generalnym, przejął do osobistego prowadzenia sprawy cywilne i rejestrowe dotyczące zmian w składzie organów spółek medialnych dokonywanych przez ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza.

"Zgodnie z Konstytucją RP prokurator nie może być jednocześnie posłem lub senatorem. W przeszłości mieliśmy już przypadki, w których łączenie obu tych funkcji prowadziło do wygaszenia mandatu. Warto przy tym podkreślić, że działania senatora Bodnara jako szefa prokuratury budzą uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego (nadużycie uprawnień). Prokurator Generalny nie może bowiem wykonywać czynności prokuratora w rozumieniu ustawy" - powiedział Romanowski.

Dodał, że liczy na rzetelną ocenę wniosku przez marszałek Sejmu Kidawę-Błońską.

"W razie, gdyby Pani Marszałek nie podzieliła mojego stanowiska o naruszeniu Konstytucji RP i niezwłocznie nie wygasiła mandatu senatorowi Adamowi Bodnarowi, proszę o potraktowanie tego pisma jako informacji w rozumieniu art. 304 § 2 kodeksu postępowania karnego, i w konsekwencji zawiadomienie o tym prokuratora lub Policji przy jednoczesnym przedsięwzięciu niezbędnych czynności do czasu przybycia organów ścigania" - napisał Romanowski na X.

"Ponieważ ta koalicja, wcześniej opozycja, szła do wyborów z hasłami, że łamiemy praworządność. Kilkakrotnie pytałam, gdzie konkretnie złamaliśmy praworządność, ale po drugiej stronie zapadała cisza. Nikt nigdy nie wykazał, w którym miejscu złamaliśmy praworządność. My teraz mamy tych przykładów bardzo dużo, a to są dopiero dwa tygodnie rządów" - zapowiedziała z kolei współuczestnicząca w konferencji Kurowska.