Przed kilkoma dniami zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn informował o zajęciu się tą sprawą przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Teraz podkreślił, że nie udało się zidentyfikować informacji potwierdzających to, że mamy do czynienia z sabotażem.
Dodał, że działania w stolicy Podkarpacia były „ponadstandardowe” w związku z faktem, że leży ono nieopodal granicy z Ukrainą i stanowi ważny hub jeśli chodzi o transport broni do tego kraju. Dlatego celem władz było wykluczenie nasuwających się scenariuszy.
Choć Żaryn przekazał, że na ten moment nie znaleziono sygnałów dotyczących sabotażu, podkreślił że „trudno o stawianie kropki nad i” w tym momencie. Na tę chwilę jednak nic nie wskazuje na to, żeby doszło do działań celowych przeciwko Polsce – mówił.
