W czasie posiedzenia rozmawiano o sprawie pani Joanny, która wedle reportażu „Faktów” TVN stała się ofiarą opresyjnych działań policjantów po zażyciu środków poronnych. W rzeczywistości okazało się, że policjanci podejmowali czynności w związku ze zgłoszeniem psychiatry, w ocenie którego istniało poważne zagrożenie, że kobieta targnie się na swoje życie. To jednak nie zniechęciło polityków totalnej opozycji do wykorzystywania sprawy w walce politycznej. W czasie dzisiejszego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet głos zabrała sama pani Joanna, która w dość osobliwy sposób przedstawiła się parlamentarzystom.

- „Jestem panią Joanną, dyrektorką muzeum, siostrą, kochanką… Sądzę, że całkiem niezłą”

- podkreśliła

- „Córką, queerem, wariatkom, biedną dziewczyną chorą psychicznie. No i będę mamą, jeśli zechcę”

- dodała.

Więcej na temat jej wystąpienia TUTAJ.

Wystąpienie pani Joanny pochwaliła Joanna Scheuring-Wielgus, która stwierdziła, że ta „dodaje kobietom niewiarygodnej siły”. Klaudia Jachira natomiast postanowiła przy tej okazji zaatakować Kościół.

- „Prawo się nie zmieni i traktowanie kobiet się nie zmieni bez świeckiego państwa”

- mówiła.

- „Żaden biskup, pan w sukience nie będzie miał nic do powiedzenia na temat życia kobiet w państwie polskim”

- stwierdziła.