„Męczennikiem się nie czuję, ale czuję się więźniem politycznym, byłem więźniem politycznym. Zostałem osadzony w więzieniu bezprawnie, a pretekstem do tego była pewna zemsta polityczna, którą zaplanował już dawno Donald Tusk ale udało się dopiero teraz to wykonać” – powiedział Wąsik na antenie Radia Plus.

Były wiceszef CBA podkreślił, że z trzech sędziów, którzy skazywali jego oraz Mariusza Kamińskiego – „dwóch było z Iustitii a trzeci złożył zdanie odrębne”.

Wąsik wyraził nadzieję na to, że opinia publiczna będzie miała możliwość zapoznać się z tym zdaniem odrębnym.

„Jestem posłem, zostałem wybrany głosami moich wyborców i moim obowiązkiem jest wówczas, kiedy mam taką możliwość, uczestniczyć w obradach. Wybieram się do Sejmu. Pan Kamiński też jest posłem. Nasza sytuacja jest identyczna. Jestem przekonany, że spotkamy się w Sejmie” – mówił Maciej Wąsik.

Były wiceszef MSWiA stwierdził, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia usiłował wygasić mandaty poselskie jemu oraz Kamińskiemu, ale Sąd Najwyższy dał Hołowni „pstryczka w nos”.

„Zaczynamy rządy autorytarne. I nie wpuszczenie nas 7 lutego do Sejmu będzie tego kolejnym potwierdzeniem. Oczywiście Tusk robi to rękami Hołowni. Pan Hołownia będzie za to płacił. W pewnym momencie zorientuje się na jaką minę wsadza go Tusk” – skonstatował Maciej Wąsik.