Kowalenko podkreśla, że informacje o pojawiających się jednostkach „Burza” sformowanych w większości z najemników Grupy Wagnera zostały potwierdzone przez ukraińskich żołnierzy.
- „Pewnego dnia wysłano do uzupełnienia prawie 300 kolejnych żołnierzy, co świadczy o niezbyt udanych działaniach”
- wskazał.
Wedle Kowalenki, rosyjskiemu resortowi obrony udało się podporządkować sobie większość Wagnerowców po śmierci Jewgienija Prigożyna.
Informacje te potwierdził dowódca ukraińskich Sił Lądowych Ołeksandr Syrski.
- „Na kierunku Kupiańska oddziału utworzone z byłych więźniów wykorzystywane są do szturmów na pozycje ukraińskie. Odnotowana jest obecność byłych tzw. Wagnerowców, którzy także przyłączają się do oddziałów Burzy”
- przekazał wojskowy.
