Hołownia skomentował ten temat w mediach społecznościowych, pisząc wprost: "Kolejna antyrosyjska komisja to zły pomysł". Jak wyjaśnił, od ścigania szpiegów są służby specjalne, a nie komisje sejmowe. "Sprawa (Tomasza) Sz. to robota dla kontrwywiadu" - podkreślił.

Marszałek Sejmu dodał, że Polacy oczekują przede wszystkim "skutecznych służb i posłów, którzy skupią się na tworzeniu dobrego prawa", a nie "kolejnego kłótliwego politycznego teatru".

Głos Hołowni poparła posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska, która stwierdziła: "Pełna zgoda".

Przypomnijmy, że Donald Tusk zapowiedział powołanie nowej komisji ds. zbadania rosyjskich i białoruskich wpływów w Polsce. Miałaby ona być "konstytucyjna i skuteczna", w przeciwieństwie do poprzedniej, która została rozwiązana przez Sejm pod koniec listopada 2023 roku.

Szymon Hołownia oraz Lewica otwarcie krytykowali jednak ten pomysł lidera PO. Ich zdaniem, tego rodzaju komisje polityczne to nie najlepsze rozwiązanie - zamiast tego powinny działać profesjonalne służby specjalne.

Wywiad prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego dla serwisu Fronda.pl

Jak powiedział prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, zdolności rosyjskich służb do penetracji państw zachodnich są bardzo duże. Założenie, że jedynie Polska była wolna od tego typu zagrożenia, jest założeniem nieprawdopodobnym.

W kontekście zapowiedzi premiera Donalda Tuska o reaktywacji komisji ds. badania rosyjskich wpływów w Polsce, prof. Żurawski vel Grajewski stwierdza, że jest to próba oskarżenia PiS o prorosyjskość wyłącznie w ramach kampanii wyborczej. Jego zdaniem, teza ta jest "nie do udowodnienia", a powołanie komisji ma na celu "pozmyślanie pewnych rzeczy", by przekonać elektorat Platformy Obywatelskiej.

Zdaniem profesora, problem penetracji państw zachodnich przez rosyjskie służby jest poważny, czego dowodzą przykłady z Niemiec, Austrii, Finlandii czy Szwecji. Uważa, że "założenie, że jedynie Polska była wolna od tego typu zagrożenia, jest założeniem nieprawdopodobnym".

Ekspert przypomina też, że podczas krótkiego funkcjonowania poprzedniej komisji ds. rosyjskich wpływów, udało się odkryć "poważne problemy". Zaznaczył też, że gdyby ta komisja działała kilka lat wcześniej, "uzyskalibyśmy obraz jeszcze czarniejszy".

Jednocześnie prof. Żurawski vel Grajewski wyraża sceptycyzm co do tego, czy nowa komisja Tuska "uzyska konkrety". Wskazuje, że podobnie jak w sprawie Pegasusa, temat może być tylko tymczasowo eksploatowany politycznie, a następnie "komisja będzie wyciszona", jeśli nie dostarczy materiałów zgodnych z oczekiwaniami Platformy Obywatelskiej.

"Powstanie nowej komisji albo więc potwierdzi nasze tezy (jeśli standard ten będzie utrzymany), albo skompromituje tę nową komisję (jeśli pójdzie ona drogą gołosłownych insynuacji). W tym sensie bardzo dobrze, że zrodził się pomysł, by funkcjonowała ona dalej w nowym składzie. Uważam, że sam fakt istnienia tej komisji, przy każdej wersji jej działania, będzie dla Rzeczypospolitej pożyteczny, a dla Platformy Obywatelskiej i jej sojuszników kłopotliwy" – powiedział też w wywiadzie dla portalu Fronda.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Pełną treść wywiadu można przeczytać TUTAJ.