W trakcie przesłuchania mężczyzna miał tłumaczyć, że wzburzył go naklejony na samochodzie polityka symbol ośmiu gwiazdek, wyrażający wulgarne hasło sympatyków opozycji. Za zniszczenie mienia grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, a za groźby i posiadanie narkotyków do 3 lat pozbawienia wolności. 40-latek został poddany dozorowi policyjnemu i otrzymał zakaz kontaktu z poszkodowanym oraz zakaz zbliżania się do niego na mniej niż 5 metrów.

Atak na samochód posła KO

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę. O ataku poseł Zembaczyński poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- „Najpierw mówił, że mnie zaj**** i spali mojego busa. 15 minut później, kiedy wróciliśmy z targowiska, zastaliśmy taką sytuację: w busa został rzucony kamień, szyba została stłuczona. Jest to bezpośredni atak na opozycję”

- powiedział poseł KO na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu.

Stwierdził też, że został zaatakowany przez zwolennika PiS lub Kukiz’15.

- „Ja wam tego nie odpuszczę”

- zapewnił.

Paweł Kukiz zawiadomił prokuraturę

Odnosząc się do oskarżeń Zembaczyńskiego, poseł Paweł Kukiz poinformował na antenie Radia ZET, że skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

- „Chodzi o pomówienia, które dotyczą wybicia szyby”

- wyjaśnił.

- „Chodzi o art. 488 Kodeksu postępowania karnego, chodzi o pomówienia, które dotyczą wybicia szyby, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji”

- dodał.

Wulgarne hasło na samochodzie parlamentarzysty

Poseł Zembaczyński znany jest przede wszystkim ze swojego busa, na którym nakleił symbol ośmiu gwiazdek. W maju dziennikarz TVP 3 Opole pytał go o znaczenie naklejki.

- „Każdy mój pojazd posiada napis j*bać PiS, bo dokładnie to oznacza te osiem gwiazd”

- powiedział parlamentarzysta.

- „Jest to hasło przewodnie mojej myśli politycznej i utożsamiam się z nim w stu procentach”

- dodał.

Na koniec zachęcił swoich sympatyków do posługiwania się tym hasłem.

- „Je*ać PiS, nie bójmy się tego słowa”

- apelował.