Mówiąc na antenie ukraińskiego Radia NV o ukraińskiej kontrofensywie, Kratewicz wskazał, że Ukraina nie może czuć się bezpiecznie, dopóki rosyjskie wojska stacjonują na terytorium Białorusi. Przedstawił przy tym swoją koncepcję obalenia Łukaszenki.
- „Jeśli chcesz zniszczyć wroga, najpierw zniszcz jego sojuszników. Mamy bardzo piękny kraj, taki jak Białoruś, a przy okazji, mamy prawowitego prezydenta. To jest Tichonowska, która może po prostu legalnie wydać rozkaz, który pomoże jej wyzwolić jej kraj. Po prostu wyda rozkaz i tyle”
- powiedział.
Stwierdził, że większość Białorusinów dobrze przyjmie obalenie samozwańczego prezydenta.
- „Jeśli wejdziemy z siłami zbrojnymi (nie wiem, może Polska nam w tym pomoże), 90 proc. ludności po prostu poprze zarówno wojska ukraińskie, jak i polskie. A reszta albo ucieknie, albo złoży broń”
- przekonywał.
Dzieląc się tym pomysłem, Kratewicz jednoznacznie wskazał, że to jego osobista opinia, która nie ma nic wspólnego z oceną dowództwa i władz Ukrainy.
