Przy X stacji papieskiej Drogi Krzyżowej w Koloseum w Rzymie odczytano dwa teksty. Jeden z nich pochodził od chłopca ukraińskiego, zaś drugi od rosyjskiego. Teksty przedstawiono jako "słowa pokoju od młodych z Ukrainy i Rosji".
"Niestety musimy stwierdzić, że tegoroczna Droga Krzyżowa była znowu przyćmiona przez próbę zrównania ofiary i agresora" - powiedział Nikołenko.
"Jesteśmy rozczarowani, że Stolica Apostolska nie uwzględniła argumentów ukraińskiej strony w sprawie obraźliwego charakteru takiego gestu. Wspólny udział Ukraińca i Rosjanina zniekształca rzeczywistość, w jakiej Rosja zanurzyła Ukraińców, prowadząc wobec nich ludobójstwo. A nawet więcej, taki krok łamie zasady sprawiedliwości i ludzkiej moralności, dyskredytuje koncepcję pokoju i braterstwa" - powiedział rzecznik ukraińskiego MSZ.
"(...) próba postawienia znaku równości między Ukrainą, która cierpi i Rosją, która powoduje cierpienie, nie sprzyja pojednaniu" - dodał.
