Według relacji Kroczka, Kohut, który uważa się za "Ślązaka", zaczął porzucać "wiosenne wartości" Roberta Biedronia na rzecz "śląskich radykalizmów". Były asystent wprost określa swojego byłego pracodawcę jako "śląskiego nacjonalistę", którego działania wprowadzają "niezgodę" i "rujnują relacje".

Jednak najbardziej szokujące w tej sprawie zarzuty mogą dotyczyć treści promowanych przez Kohuta. Kroczek udostępnił piosenkę, którą miał on wspierać, a w której pada sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne" - oczywiste fałszerstwo historyczne, mające na celu pomawianie Polski o Holokaust oraz inne niemieckie zbrodnie w czasie II wojny światowej na ziemiach polskich.

Co również ciekawe, Kohut nie sprostował tych kontrowersyjnych treści. Zamiast tego miał on wyrzucić osobę, która broniła byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który poparł kandydaturę europosła z list Koalicji Obywatelskiej.