Do udziału w przedsięwzięciu Stany Zjednoczone zaprosiły sojuszników, m.in. Wielką Brytanię. Ćwiczenia mają zapewnić skuteczność „bezpiecznych, pewnych i niezawodnych” sił odstraszania strategicznego. Amerykanie zapewniają przy tym, że ćwiczenia odbywają się regularnie i nie mają związku z obecną sytuacją na świecie.

- „Jest to coroczne ćwiczenie i nie jest odpowiedzią na działania jakiegokolwiek narodu lub innych podmiotów”

- podkreśliło w komunikacie Zintegrowane Dowództwo Operacyjne Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych.