- „Dziękuję odchodzącym dziś ministrom za przywracanie normalności. Bo normalność to telewizja publiczna, w której wolno krytykować rząd. Normalność to aresztowanie ważnych polityków-przestępców, nawet jeśli ktoś bardzo ważny trzyma nad nimi ochronny parasol”

- napisał Donald Tusk.

W ten sposób nawiązał najpewniej do zatrzymania posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, które przeprowadzono w momencie, w którym przebywali oni w Pałacu Prezydenckim.

W czasie samej uroczystości premier kontynuował z kolei narrację, którą podjął w czasie swojego wystąpienia w Sejmie w ub. tygodniu, kiedy oskarżał Zjednoczoną Prawicę o uleganie białoruskim i rosyjskim wpływom.

- „Nowy minister spraw wewnętrznych będzie musiał zadbać także o nasze bezpieczeństwo wewnętrzne. Jesteśmy pod wrażeniem informacji o wpływach białoruskich, rosyjskich na najwyższych urzędników - sprawa sędziego, który zwiał i zdradził Rzeczpospolitą i był tak aktywny także w rozbijaniu systemu polskiego prawa przez lata tu, w Polsce, wszystkim nam uświadomiła, ile mamy tu do zrobienia, także w tej dziedzinie. Minister Siemoniak bierze tu na siebie wielką odpowiedzialność”

- mówił.

- „I będziemy tutaj działali bez wahania. Podobnie jak ci ministrowie, którzy dzisiaj odchodzą, będziemy bezwzględni wobec zła”

- dodał.