- „Premier Viktor Orban spotkał się z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Obaj rozmawiali z Angelą Merkel w Berlinie”

- poinformował doradca węgierskiego premiera na Twitterze.

- „My, Węgrzy, patrzymy na niektóre kwestie z innej perspektywy niż nasi niemieccy koledzy, ale dążymy do ścisłej współpracy między naszymi narodami. Kluczem jest znalezienie wspólnej płaszczyzny w tych trudnych czasach wojny”

- dodał.

Angela Merkel jest architektem prorosyjskiej polityki, która doprowadziła Europę do uzależnienia od rosyjskich surowców, a w konsekwencji do trwającego kryzysu energetycznego. Obecny kanclerz Niemiec Olaf Scholz z kolei od początku rosyjskiej inwazji uznawany jest w Europie za głównego hamulcowego pomocy dla Ukrainy i sankcji przeciwko Rosji. Również premier Węgier Viktor Orban zajmuje zachowawcze stanowisko podkreślając, że jest to wojna Ukraińców, a nie Węgier.

To właśnie postawa węgierskiego rządu wobec wojny na Ukrainie doprowadziła do zawieszenia wcześniejszej, dobrej współpracy pomiędzy PiS i Fideszem. Mimo to polska opozycja dwoi się i troi, aby na podstawie relacji Zjednoczonej Prawicy z ugrupowaniem Viktora Orbana oskarżać polski rząd o sprzyjanie Putinowi. W tym celu Donald Tusk wykorzystał niedzielny wiec hiszpańskiej partii VOX, w którym udział wzięli Mateusz Morawiecki i Viktor Orban. Do swojej gry lider Platformy perfidnie włączył wczorajsze bestialskie ataki na ukraińskie miasta.

- „Rosja bestialsko atakuje ukraińskie miasta, a w tym czasie Morawiecki bredzi na zlocie proputinowskich partii o Unii Europejskiej jako transnarodowej bestii. Gorzej nie można”

- napisał na Twitterze.

Spotkania Orbana z Scholzem jednak dotąd Tusk nie skomentował i nie zdążył jeszcze nazwać niemieckiego kanclerza „przyjacielem Putina”.