W Sejmie odbyła się dziś dyskusja na temat propozycji uchwały ws. sprzeciwu wobec przymusowej relokacji nielegalnych migrantów. Głos zabrał m.in. lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński, który opowiedział się za przeprowadzeniem referendum ws. przymusowego przyjmowania przez Polskę cudzoziemców. Więcej na ten temat TUTAJ.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił w czasie swojego wystąpienia, że „bezpieczeństwo jest na szczycie katalogu wartości, który nam przyświeca”.

- „Dlatego dziś warto przywołać te dane dot. bezpieczeństwa, bo 96 proc. Polaków mówi, że czuje się bezpiecznie w swojej okolicy. Czują się bezpiecznie polskie kobiety, bo zatroszczyliśmy się o bezpieczeństwo polskich kobiet i polskich dzieci”

- zauważył.

Szef rządu zestawił te dane z informacjami z państw, które otworzyły się na migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

- „Otóż w wielu w tych miastach, pięknych miastach, Paryż, Marsylia, Rzym, Sztokholm, mamy do czynienia z dzielnicami grozy. Płoną samochody, kobiety boją się wieczorem wychodzić na spacer. Taka jest sytuacja w tamtych krajach. Oni również już dzisiaj wiedzą, że popełnili dramatyczny błąd”

- przypomniał.

Przywołał również działania rządu Platformy Obywatelskiej w tym zakresie.

- „Przypomnijmy to, bo przecież tutaj jest dzisiaj Sejm, a nie Bundestag i mamy wszyscy prawo i obowiązek zagłosować za interesem Polski”

- powiedział.

Przypomniał deklaracje Rafała Trzaskowskiego, który będąc ministrem w rządzie Ewy Kopacz zapewniał, że Polska przyjmie tysiące migrantów.

- „Ale nie minęły dwa miesiące i rzecznik rządu - nie widzę go, uciekł przed tą dyskusją - pan Tomczyk, powiedział, że przyjmą praktycznie każdą liczbę”

- dodał.

- „Tak wtedy mówiła Platforma Obywatelska. Ale stało się coś innego. Zablokowaliśmy tamtą nielegalną migrację, dlatego że pan prezes Jarosław Kaczyński, podkreślając bezpieczeństwo Polaków, obronił - jeszcze będąc w opozycji - Polskę przed tą nielegalną falą”

- podkreślił.

Mateusz Morawiecki stwierdził, że proponowana przez posłów PiS uchwała ma przypomnieć ten błąd Europy sprzed lat, którego „twarzą jest pani Angela Merkel i jej wierny pomocnik Donald Tusk”.

Szef rządu oświadczył, że Zjednoczona Prawica nie zgodzi się na pakt migracyjny, określając go „dyktatem”. Podkreślił, że nie ma zgody ani na przyjmowanie nielegalnych migrantów, ani na wypłatę ekwiwalentu.

Premier zwrócił się też do polityków Platformy Obywatelskiej.

- „Drodzy państwo, drodzy rodacy, opozycja antyrządowa to demokracja, ale opozycja antypaństwowa to hańba”

- powiedział.