– Jest to decyzja także sprzeczna z traktatami. Przypomnę że w 2018 roku ta sprawa miała wejść w sensie pozytywnym do konkluzji przy sprzeciwie trzech państw, Polski, Węgier i Czech. Nie weszła, czyli w ten sposób została negatywnie rozstrzygnięta. Teraz wraca, czyli krótko mówiąc także stabilizacja decyzji jest tutaj podważona. To jest coś, co dotyczy UE, jest jednym z elementów jej kryzysu, ale oczywiście dotyczy także i Polski, bo trudno działać w organizacji, kiedy nieustannie zmienia się decyzje na te, które z punktu widzenia traktatów powinny być decyzjami ostatecznymi - mówił dalej lider obozu rządzęcego.
– I jest także jeszcze jeden wzgląd, który trzeba traktować jako bardzo istotny. To wzgląd odnoszący się do pewnych kontekstów tej decyzji. Otóż te konteksty to wszystko czy ten kontekst to to wszystko, co działo się w Polsce po wybuchu wojny, po ataku Putina na Ukrainę. Przyjęliśmy wtedy kilka milionów uchodźców, można mówić że tak na stałe to około 1,5-2 mln. Czy 1,2 mln, nie spierajmy się w tej chwili o fakty. W każdym razie gdyby to pomnożyć przez 22 tysiące euro, to będzie to suma między 20 kilka a 30 mld euro, a jeżeli chodzi o pomoc, jaką otrzymaliśmy, to jest już przy bardzo dobrym liczeniu 100 euro na jednego mieszkańca. To kpina z Polski, to dyskryminacja, wyjątkowo bezczelna - stwierdził Kaczyński.
– My się na to nie zgodzimy i na to nie zgadza się także naród Polski. To musi by przedmiotem referendum, ta sprawa musi być przedmiotem referendum. My to referendum zorganizujemy. Pamiętajcie o tym, Polacy muszą się w tej sprawie wypowiedzieć. A jeżeli chodzi o chamstwo z waszej strony, to tak było, tak jest i pokazaliście to wspaniale w Warszawie. Czegoś takiego dotąd w Polsce nie było - podkreślił prezes PiS.
