Protest pod przywództwem „Babci Kasi” zorganizowano w czasie rozmowy prezydenta z reprezentantami partii rządzącej.

- „Przyszliśmy pod PAD, żeby wymusić na (nie)prezydencie Dudzie, żeby jak najszybciej wyznaczył termin Sejmu i żeby ludzie z demokracji, która wygrała, mogli stworzyć nowy rząd”

- mówiła sympatyczka opozycji totalnej przed Pałacem Prezydenckim.

 - „O to nam chodzi, ponieważ (nie)prezydent Duda, jak już wiadomo, bo sam to zadeklarował, będzie opóźniał maksymalnie swoje działania. To jest, rzeczywiście, zgodne z Konstytucją, ale dobro Polski jest ważniejsze”

- dodawała.