Były minister w rządzie PO-PSL i były sekretarz Warszawy Włodzimierz Karpiński został oskarżony w tzw. aferze śmieciowej. Polityk od lutego ub. roku przebywał w areszcie. Po wyborach parlamentarnych, z uwagi na wejście do Sejmu europosła Krzysztofa Hetmana, otrzymał jednak miejsce w Parlamencie Europejskim. W związku z uzyskaniem immunitetu, w listopadzie opuścił areszt.

Do sprawy europosła nawiązał wczoraj prezydent, kiedy informował o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

- „To sytuacja kompromitująca dla polskiego państwa, że ci, którzy walczyli z korupcją, są w więzieniu, a ich koledzy, oskarżeni o korupcję, idą do Parlamentu Europejskiego. Mam nadzieję, że ta kompromitacja zostanie usunięta. Bo to po prostu wstyd”

- powiedział Andrzej Duda.

W reakcji na te słowa europoseł Karpiński zdecydował się wystosować list otwarty do głowy państwa.

- „Narusza pan w sposób oczywisty podstawowe zasady konstytucji, na której straży publicznie zobowiązał się pan stać. Prokuratura wielokrotnie formułowała publiczne komunikaty wobec mojej osoby, przesądzając o mojej winie i podając jako fakty wyłącznie swoje interpretacje. Podobnie Pan w swoich wypowiedziach publicznych zrównuje mnie z dwoma politykami PiS, prawomocnie skazanymi przez niezawisły polski sąd, którzy z tego powodu bezpowrotnie utracili mandaty poselskie”

- oświadczył.

- „Jest to działanie niegodziwe”

- dodał.