- „To kolejny historyczny dzień, kiedy otwierają się nowe perspektywy przed polskimi siłami zbrojnymi”
- podkreślił szef resortu obrony w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, gdzie podpisał umowę.
Wskazał, że nowe samoloty zastąpią posowieckie MiGi-29. Zwrócił przy tym uwagę, że koreańskie samoloty wywodzą się z tej samej rodziny co F-16 i F-35.
- „Pilot F-16 czuje się w samolocie FA-50 jak u siebie”
- stwierdził.
Pierwsze 12 samolotów ma trafić do Polski już w przyszłym roku. W listopadzie polscy piloci udadzą się na szkolenie do Korei Południowej.
Wicepremier @mblaszczak: Już w przyszłym roku do Mińska Mazowieckiego trafi 12 egzemplarzy FA-50. Będą one skonfigurowane w taki sposób, w jaki są one używane w 🇰🇷. W listopadzie tego roku 🇵🇱 piloci polecą do Korei, żeby szkolić się na FA-50. pic.twitter.com/Z3pDwRxn7d
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) September 16, 2022
W uroczystości udział wziął również prezydent Andrzej Duda, który przypomniał, że rewolucja w polskim lotnictwie rozpoczęła się wraz z zakupem pierwszych amerykańskich F-16.
- „To tak naprawdę rozpoczęło długi okres odchodzenia od sprzętu postsowieckiego w polskim lotnictwie, dzisiejszy dzień w symboliczny sposób wyznacza nam moment, kiedy rozpoczynamy zamykanie tamtego długotrwałego okresu, kiedy rozpoczyna się początek końca obecności postsowieckich samolotów myśliwskich w naszej przestrzeni powietrznej, w dyspozycji naszej armii”
- wskazał prezydent.
Zakładamy, że nie jest to koniec zakupów dla polskich Sił Powietrznych. Nie wykluczamy pozyskania nowych F-16 oraz zwiększenia liczby F-35 - Prezydent RP @AndrzejDuda pic.twitter.com/4un5kinm3B
— BBN (@BBN_PL) September 16, 2022
