W kontekście trwającego Synodu o Synodalności wyjątkowe emocje budzi dyskusja na temat podejścia Kościoła do homoseksualizmu. To temat ważny dla papieża Franciszka, o czym świadczy jego spotkanie z o. Jamesem Martinem tuż przed rozpoczęciem październikowego Zgromadzenia. Ojciec Święty powołał też kontrowersyjnego duchownego na członka Synodu z prawem głosu.
O. James Martin znany jest przede wszystkim z zaangażowania w realizację postulatów ruchu LGBT. Przed Synodem wyraził nadzieję, że stanie się „głosem ludzi LGBTQ”. Jego działalność publicznie krytykował w 2022 roku były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller w wywiadzie dla LifeSiteNews.
- „Wszelkie formy seksualności poza legalnym małżeństwem są grzechem ciężkim, grzechem śmiertelnym”
- przypomniał hierarcha.
- „Ksiądz Martin nie może tego zmienić wszystkimi swoimi działaniami politycznymi, nawiązywaniem kontaktów i całą propagandą, którą uprawia”
- dodał.
Ocenił, że „to, co on robi, jest herezją, absolutną herezją”.
Teraz duchowni spotkali się przy okazji Synodu, czym o. Martin postanowił pochwalić się w mediach społecznościowych.
- „To dla mnie zaszczyt spotkać kardynała Gerharda Müllera na @Synod_va. Od dawna podziwiam jego przyjaźń z Gustavo Gutiérrezem, ojcem teologii wyzwolenia. Jego Eminencja wspaniałomyślnie dał mi swoją książkę Po stronie ubogich, a ja dałem mu egzemplarz mojej książki o Jezusie…”
- napisał na X.com.
Honored to meet Cardinal Gerhard Müller at the @Synod_va. I've longed admired his friendship with Gustavo Gutiérrez, the father of liberation theology. His Eminence graciously gave me his book with Gutiérrez "On the Side of the Poor" and I gave him a copy of my book on Jesus... pic.twitter.com/I9mahMjlf7
— James Martin, SJ (@JamesMartinSJ) October 12, 2023
Kard. Müller: Moja obecność na Synodzie to zagranie taktyczne
Sam kard. Gerhard Müller otwarcie przyznał w wywiadzie dla agencji DPA, że jego zdaniem został zaproszony na Synod z „powodów taktycznych”, aby „uniknąć wrażenia jednostronności”.
- „Głosowanie Synodu ma tylko doradczy charakter, całe przedsięwzięcie to niewiążąca wymiana opinii. Ostatecznie jest tak, że dokument końcowy przygotuje podług swojego gustu papież w kręgu swoich przyjaciół. To bardzo wątpliwe”
- powiedział teolog.
