O sprawie tzw. paktu migracyjnego, w ramach którego UE chce zmusić państwa członkowskie do przyjmowania migrantów lub wypłaty 22 tys. euro za jednego migranta, prezes PiS mówił dziś w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info.

- „Jest niebywała bezczelność ze strony władz UE. My dostaliśmy kilkadziesiąt czy może 100 euro na jednego Ukraińca (…). To jest bezczelność, dyskryminacja. (…) Choćby dlatego potrzebne jest referendum, żeby Polacy mogli powiedzieć głośno nie nie tylko w Polsce, ale i w Europie”

- powiedział.

Polityk przyznał, że organizacja referendum tworzy pewne problemy. Zapewnił jednak, że rządzący chcą je przeprowadzić w taki sposób, aby nie było to „drogie czy absorbujące dla społeczeństwa”.

- „Jeżeli ono będzie ważne, to zamknie drogę do zgody na relokację każdej władzy, nie tylko naszej, bo naszej nie trzeba zamykać, bo wiemy, że nie można się na to zgodzić, natomiast są tacy, którzy mają inne zdanie. Dzisiaj oczywiście muszą stosować taktykę wyborczą, wprowadzają ludzi w błąd”

- wyjaśnił.

Wicepremier odniósł się również do rezygnacji europosła Tomasza Poręby z funkcji szefa sztabu partii rządzącej.

- „To bardzo energiczny, doskonale przygotowany i wykształcony człowiek, tylko jakieś wydarzenia, które go bardzo ubodły… to jest to działanie nieustająco podejmowane wobec nas, nazywane hejtem. Wydaje się, ze w tym wypadku odniosło skutek”

- ocenił.