Uchwałę w obronie św. Jana Pawła II poparło 271 posłów, 43 zagłosowało przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Tylko jedna członkini klubu Koalicji Obywatelskiej poparła uchwałę, choć żaden nie zagłosował przeciw ani się nie wstrzymał. 125 posłów KO nie wzięło udziału w głosowaniu, mimo że około 114 było obecnych na sali.

- „Wyjątkowe tchórzostwo Platformy w głosowaniu nad uchwałą w sprawie dobrego imienia św. Jana Pawła II - wyciągnęli karty z czytników i udają, że ich nie ma. Nie chcą poprzeć, ale brak odwagi, by zagłosować przeciw. Warto odnotować chwalebny wyjątek”

- zauważył w mediach społecznościowych poseł PiS Radosław Fogiel.

- „Tylko jedna posłana @Platforma_org  - Joanna Fabisiak - odważyła się poprzeć uchwałę ws. obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II. Reszta się przestraszyła prywatnej stacji telewizyjnej…”

- dodał wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Głosowanie nad uchwałą odbyło się o 17:34:49. Kilkadziesiąt sekund później głosowano nad projektem uchwały ws. upamiętnienia bł. Wincentego Kadłubka w 800. rocznicę śmierci, który poparło 115 posłów KO.

Goszcząc na antenie Telewizji Republika postawę posłów KO skomentował sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski.

- „Gdy pojawią się tematy, w których trzeba się opowiedzieć albo po stronie dobra, albo po stronie zła w tym układzie, bo mieliśmy tu jasny podział, to Platforma Obywatelska chowa uszy po sobie, głowę w piasek i już ich nie ma. A mieliśmy tu fundamentalną sprawę, stanęliśmy tu jako Sejm RP, jako parlamentarzyści w imieniu dobrego imienia i czci świętego Jana Pawła II, największego Polaka w historii”

- powiedział polityk.

Przypomnijmy, że od kilku dni trwa atak na św. Jana Pawła II, który rozpoczął się po emisji reportażu „Franciszkańska 3” na antenie TVN24. W filmie oskarżono Karola Wojtyłę o ukrywanie przestępstw seksualnych księży archidiecezji krakowskiej, powołując się przede wszystkim na materiały komunistycznych służb.

- „Film wyemitowano w stacji, której założycielami były osoby związane ze służbami bezpieczeństwa PRL”

- powiedział Sobolewski.

- „I tu trzeba szukać genezy i podstaw tego, co stoi za tym, że akurat teraz wybrano taki moment, że uderzono w postać świętego Jana Pawła II, jakimi narzędziami i kto to przygotowywał”

- dodał.