„Newsweek” relacjonuje zeznania Marcina W., byłego współpracownika Marka Falenty, z których wynika, że nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele mogły zostać sprzedane rosyjskim służbom.
- „Zanim taśmy z Sowy wstrząsnęły polską polityką, trafiły w rosyjskie ręce - zeznaje wspólnik Marka Falenty. Prokuratura wszczyna śledztwo, ale unika wątku szpiegostwa. Igor Prokudin poprosił Falentę, aby wyszli z sauny z przedstawicielem rosyjskich służb. Nie było ich około godziny. W hotelu Falenta powiedział mi, że dogadał się z Ruskimi i sprzedał im wszystko”
- czytamy w artykule.
Publikacja wywołała w Polsce ogromne emocje. Głos zabrał m.in. Roman Giertych.
- „Dzisiejszy tekst Newsweeka powinien wstrząsnąć wszystkimi. Marek Falenta przeprowadził aferę podsłuchową w porozumieniu z rosyjskimi służbami specjalnymi. Zrobił to razem z ludźmi PiS (Latkowski, Nisztor, Majewski i wielu innych) po to, aby obalić rząd PO i ustanowić PiS”
- twierdzi prawnik.
Dzisiejszy tekst „Newsweeka” powinien wstrząsnąć wszystkimi. Marek Falenta przeprowadził aferę podsłuchową w porozumieniu z rosyjskimi służbami specjalnymi. Zrobił to razem z ludźmi PiS (Latkowski, Nisztor, Majewski i wielu innych) po to, aby obalić rząd PO i ustanowić PiS.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) October 16, 2022
Dziennikarz śledczy Piotr Nisztor wskazuje tymczasem, że jeśli rzeczywiście taśmy zostały sprzedane Rosjanom, oznacza to, iż politycy Platformy Obywatelskiej mogą być szantażowani przez służby Kremla.
- „Abstrahując od wiarygodności Marcina W. Jeśli jak twierdzi Newsweek taśmy zostały rzekomo sprzedane Ruskim to:
-nagrani politycy PO i biznesmeni mogą być szantażowani przez Ruskich;
-gdyby Wprost nie ujawniło afery, proceder trwałby dalej, a taśm (w ręku Ruskich?) byłoby więcej”
- zauważa dziennikarz.
Abstrahując od wiarygodności Marcina W. Jeśli jak twierdzi Newsweek taśmy zostały rzekomo sprzedane Ruskim to:
— Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) October 16, 2022
-nagrani politycy PO i biznesmeni mogą być szantażowani przez Ruskich;
-gdyby Wprost nie ujawniło afery, proceder trwałby dalej, a taśm (w ręku Ruskich?) byłoby więcej
- „Idąc tropem rozumowania Newsweeka w ABW za PO-PSL pracowali funkcjonariusze będący na ruskiej smyczy? Hmm ciekawe co z tymi rzekomymi wątpliwościami zrobił Bartlomiej Sienkiewicz. Bo w kwietniu 2015 Dariusz Łuczak, szef ABW dostał awans od prezydenta Komorowskiego na generała”
- dodaje.
Idąc tropem rozumowania Newsweeka w ABW za PO-PSL pracowali funkcjonariusze będący na ruskiej smyczy?🤷♂️ Hmm ciekawe co z tymi rzekomymi wątpliwościami zrobił Bartlomiej Sienkiewicz. Bo w kwietniu 2015 Dariusz Łuczak, szef ABW dostał awans od prezydenta Komorowskiego na generała🤔 pic.twitter.com/jpQmfqMkig
— Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) October 16, 2022
O możliwość szantażowania polityków Platformy przez Rosjan pyta też Marcin Dobski.
- „W Newsweeku sugerują, że politycy PO mogą być na pasku rosyjskich służb specjalnych. Świetna zachęta”
- pisze publicysta na Twitterze.
W Newsweeku sugerują, że politycy PO mogą być na pasku rosyjskich służb specjalnych. Świetna zachęta. https://t.co/qqPf1q3S3j
— Marcin Dobski (@szachmad) October 16, 2022
