PEN Club America odwołał panel dyskusyjny podczas festiwalu World Voices, w którym udział mieli wziąć rosyjscy pisarze Ilia Wieniawikn i Anna Nemzer. Po tej decyzji Masha Gessen, która miała poprowadzić ten panel, zrezygnowała z członkostwa PEN Clubu.

- „Bardzo wierzę w misję PEN, ale musiałam ustąpić z przywództwa, aby nie być zamieszana w to, co moim zdaniem było błędną decyzją”

- powiedziała.

Sprawę komentuje w mediach społecznościowych Grzegorz Kuczyński.

- „Przypadek Gessen pokazuje, że rosyjscy szowiniści funkcjonują na Zachodzie także w środowiskach liberalnych. Choć oczywiście nieco się maskują.”

- zauważa ekspert ds. wschodnich.

Masha Gessen to urodzona w Moskwie jako Maria Aleksandrowna Gessen dziennikarka żydowskiego pochodzenia, znana z działalności na rzecz LGBT. Sama określa się jako osoba niebinarna. W Polsce było o niej głośno m.in. po publikacji skandalicznego artykułu na łamach „The New Yorker”, w którym przekonywała, że „aby oczyścić naród z zarzutu zamordowania trzech milionów Żydów (sic!), polski rząd posuwa się do ścigania za zniesławienie dwojga naukowców”. Chodziło o spór pomiędzy prof. Janem Grabowskim i prof. Barbarą Engelking z Filomeną Leszczyńską. Później próbowała wycofywać się ze swoich słów. Więcej na ten temat TUTAJ.