- „W dniu dzisiejszym, tak samo jak i we wczorajszym, kiedy podejmowaliśmy decyzję jako Rada Polityki Pieniężnej, inflacja jest już jednocyfrowa”

- powiedział szef banku centralnego.

Prof. Glapiński ocenił, że we wrześniu inflacja prawdopodobnie spadnie do 8,5 proc., a do końca roku nawet do 6 proc. Wyjaśnił, że w ten sposób spełnione zostały warunki do obniżenia stóp procentowych.

- „Inflacja jest naszą zmorą w Narodowym Banku Polskim, staramy się ją zbić, to nasz główny cel, ale od pięciu miesięcy ceny nie rosną. Jest oczywiste, że stopy 6,75 proc. przy inflacji powyżej 18 proc. to co innego niż 6 proc. przy inflacji 9,5 jak to ma obecnie miejsce, czy nawet 10,1 proc. jak w poprzednim miesiącu”

- wyjaśnił.

- „Prognozy już mówią o 6 proc. inflacji na koniec roku. To by było zamrażanie na kość gospodarki, gdybyśmy utrzymali stopy na 6,75 proc., realnie powyżej inflacji. Naszym zadaniem nie jest zdławić gospodarkę, żeby dusić inflację. Naszym zadaniem jest obniżyć inflację bez bezrobocia. Mamy najniższe bezrobocie w Europie i to jest nasz największy sukces ostatnich lat”

- dodał.

Ocenił, że „powinniśmy się cieszyć”, ponieważ „mamy radosny moment, gdy zdławiliśmy inflację”.

- „Mamy obiektywnie dobrą sytuację”

- podkreślił.

W kwestii ewentualnych kolejnych obniżek szef NBP zaznaczył, że będą one zależne od przyszłych wydarzeń i reakcji na wczorajszą decyzję.