Wraz z nowym rokiem szkolnym w szkołach średnich pojawi się nowy przedmiot – historia i teraźniejszość. Od początku budzi on sprzeciw środowisk opozycyjnych, podobnie jak napisany do niego przez prof. Wojciecha Roszkowskiego podręcznik. Do krytyki tej w mocnych słowach odniósł się dziś minister edukacji i nauki, który stwierdził, że mamy do czynienia z „opartym na pomówieniach, pomyjach wylewanych całymi kubłami na prof. Roszkowskiego” atakiem.

- „Tylko dlatego, że napisał o dziejach najnowszych, które niestety nie są łaskawe dla tych wszystkich, którzy te dzieje rzeczywiście kształtowali w okresie PRL, wszystkich ubeków, esbeków, funkcjonariuszy totalitarnego państwa i ich dzieci często, dzisiaj rozsianych w mediach”

- stwierdził prof. Czarnek.

Część samorządowców zapowiada zablokowanie podręcznika w nadzorowanych przez siebie szkołach. Określając te działania „hucpą polityczną” minister zasugerował, aby w takim razie samorządy te zrezygnowały z subwencji oświatowej.

- „Jeśli chcą wchodzić w kompetencje państwa i nadzoru pedagogicznego, to apeluję, by oddały subwencję oświatową w całości i samemu utrzymywały szkoły. Proszę nie wychodzić poza swoje kompetencje. Organy samorządu terytorialnego nie posiadają uprawnień dotyczących nadzoru pedagogicznego, zabraniania do używania takich, a nie innych podręczników szkolnych”

- podkreślił.