Warszawę odwiedza dziś Friedrich Merz, który z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim chce rozmawiać m.in. o niespełnionej przez Berlin obietnicy dot. dostarczenia Polsce czołgów mających zastąpić sprzęt przekazany Ukrainie. W gazetach należących do grupy medialnej Funke ukazał się dziś wywiad, w którym lider CDU przekonuje, że całkowicie stracił zaufanie do rządu Olafa Scholza.
- „Niemiecka opinia publiczna i parlament zostały oszukane. Niemiecki rząd nie robi tego, co Bundestag uchwalił, a mianowicie wysłanie (do Ukrainy) ciężkiej broni”
- podkreślił polityk.
- „Zamiast tego obserwujemy niejasną komunikację ze strony kanclerza. Jego obietnice dotyczące wojskowego wsparcia dla Ukrainy nie zostały zrealizowane. Ataki na Odessę przeprowadzone w ubiegłym tygodniu mogłyby prawdopodobnie zostać powstrzymane, gdyby Ukraina dysponowała systemem obrony przeciwrakietowej, której przekazanie obiecał Scholz”
- dodał.
Zwrócił też uwagę na fiasko wymiany czołgów z partnerami i głosy polityków FDP oraz Zielonych, którzy postulują bezpośrednie dostawy broni na Ukrainę.
- „To dowód na brak zaufania do własnego kanclerza. Ten rząd sam siebie rozbija. Wewnętrzna debata o dostawy broni ujawniła wewnętrzne rozdarcie w tej koalicji i niezdolność kanclerza do przewodzenia”
- stwierdził Merz.
