Do zdarzenia doszło w niedzielę, ale dopiero dziś Amerykanie poinformowali o nim opinię publiczną. Relacjonując to zdarzenia, dowódca AFCENT gen. Alex Grynkewich wskazał, że rosyjski myśliwiec najpierw podleciał na niebezpiecznie bliską odległość do amerykańskiego bezzałogowca, a następnie – będąc kilka metrów nad nim – wypuścił flary. Jedna z nich uderzyła drona, poważnie uszkadzając śmigło. Operatorom jednak udało się sprowadzić go do bazy.

- „Rażąca pogarda rosyjskiego myśliwca dla bezpieczeństwa lotu szkodzi naszej misji, by zapewnić trwałą porażkę ISIS. Wzywamy rosyjskie siły w Syrii, by natychmiast zakończyły to nieodpowiedzialne, niesprowokowane i nieprofesjonalne zachowanie”

- oświadczył gen. Grynkewich.

To kolejna tego typu prowokacja Rosjan na Bliskim Wschodzie w ostatnim czasie. Na początku miesiąca trzy rosyjskie myśliwce przechwyciły trzy amerykańskie drony. W ub. tygodniu natomiast rosyjski Su-35 wykonał niebezpieczny manewr przed amerykańskim samolotem rozpoznawczym MC-21.