W obwodzie twerskim w Rosji rozbił się dziś odrzutowiec Embraer ERG 135 należący do Jewgienija Prigożyna. Federalna Agencja Transportu Lotniczego potwierdziła, że nazwisko szefa Grupy Wagnera znajduje się na liście pasażerów. Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych podało natomiast, że na pokładzie znajdowało się 10 osób i wszyscy zginęli.
O śmierci Prigożyna poinformowała telewizja Rasija 24. Jego śmierć potwierdził również prokremlowski gubernator obwodu zaporoskiego i szef ruchu „Jesteśmy razem z Rosją” Władimir Rogow, który powołuje się na rozmowy z wagnerowcami.
- „Właśnie rozmawiałem z wysokimi członkami Wagnera. Potwierdzają śmierć Jewgienija Prigożyna i Dmitrija Utkina”
- napisał.
Dmitrij Utkin ps. Wagner to prawa ręka Prigożyna, od którego pseudonimu nazwę czerpie prywatna firma wojskowa.
Informację przekazaną przez Rogowa podała dalej sama Grupa Wagnera.
- „Mamy nadzieję na lepsze wiadomości”
- zaznaczono w komunikacie wskazując, że Prigożyn mógł lecieć drugim samolotem.
Agencja RIA Nowosti poinformowała, że odnaleziono ciała ośmiu z dziecięciu osób podróżujących samolotem. Ich stan nie pozwala jednak na natychmiastową identyfikację.
- „Jest pewne, że to, co się stało i miejsce, w którym spadł samolot Prigożyna, nie jest wypadkiem, ale najprawdopodobniej symboliczną karą dla Jewgienija Prigożyna za bunt”
- komentuje „The Moscow Times”.
