Pani Joanna jest bohaterką reportażu „Faktów” TVN, który od ponad tygodnia rozpala opinię publiczną w Polsce. W reportażu pokazano oburzającą interwencję policji, którą miało wywołać hasło „aborcja”. Policjanci mieli wykonywać opresyjne czynności wobec kobiety w szpitalu, ponieważ ta przyjęła środki poronne. Szybko jednak okazało się, że prawda wyglądała inaczej niż pokazano w reportażu. Opiekująca się panią Joanną lekarka psychiatrii zaalarmowała służby stwierdzając, że zachodzi poważne niebezpieczeństwo targnięcia się przez nią na własne życie. To właśnie możliwość podjęcia przez kobietę próby samobójczej, a nie aborcja farmakologiczna, była powodem działań policji.

Szymon Pękala w swoim programie prostuje manipulacje, które od tygodnia pojawiają się w przestrzeni medialnej. Zwraca też uwagę na „jeszcze jeden aspekt, o którym nikt nie mówi”.

- „Nawet osoba, która jest całkowicie zadeklarowana w tej kwestii, bo wiadomo jakie pani ma poglądy na sprawę aborcji, jakiś czas po zrobieniu sobie aborcji dzwoni do swojego lekarza z poczuciem, że zrobiłam straszną rzecz i chcę się teraz zabić

- mówi autor.