Co ciekawe, zwycięstwo Polki miało szczególny wymiar, gdyż odnotowano je w dniu jej 23. urodzin. Z trybun mecz śledzili m.in. tata i siostra tenisistki, a polscy kibice gromko odśpiewali jej tradycyjne "sto lat".

Świątek potwierdziła swoją świetną dyspozycję, która pozwala jej walczyć o trzeci z rzędu i czwarty w karierze triumf w paryskim Wielkim Szlemie. Jeśli jej się to uda, dołączy do elitarnego grona tenisistek, które dokonały tego wyczynu w erze open - są to Monica Seles (1990-1992) oraz Justine Henin (2005-2007).

Sama konfrontacja z Bouzkovą przebiegała dość pewnie dla Polki, która kontrolowała grę i odniosła zwycięstwo po meczu trwającym nieco ponad półtorej godziny. To kolejny krok w kierunku obrony tytułu, który Świątek zdobyła w 2022 i 2023 roku.