Dramat rozegrał się wczoraj w Sosnowcu. W mieszkaniu jednego z księży zmarł młody mężczyzna.

- „Pomimo reanimacji podjętej przez księdza oraz wezwanych przez niego ratowników medycznych, nie udało się uratować życia młodego mężczyzny obecnego w mieszkaniu”

- poinformowała kuria.

Szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ Zbigniew Pawlik przekazał stacji TVN24, że przeprowadzona sekcja zwłok nie wykazała zewnętrznych ani wewnętrznych urazów, wobec czego konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych badań histopatologicznych. Prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem art. 155 Kodeksu karnego, który mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci.

- „Zastrzegam, że jest to standardowa procedura wszczęcia śledztwa, kiedy nie znamy przyczyny zgonu, a potrzebujemy wyjaśnić okoliczności”

- podkreślił prokurator.

Wedle nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski, zmarły mężczyzna był pracownikiem cmentarza parafialnego.

- „Można powiedzieć, że był grabarzem. Typ modela, bardzo przystojny mężczyzna”

- podaje serwis, cytując swoich informatorów.