W trakcje spotkania przed wyborami do europarlamentu polityk stwierdził, że prowadzona przez koalicję 13 grudnia kampania zakłada uderzanie w PiS:

[…] różnymi metodami, pomówieniami, kreowaniem pseudoafer”.

Dalej stwierdził, że tego rodzaju próby nie będą ustawały, ponieważ:

Celem koalicji 13 grudnia jest delegalizacja Prawa i Sprawiedliwości”.

Stwierdził, że dziś już nawet tego nie ukrywają, a rząd Donalda Tuska obawiając się utraty władzy działa w sposób niedemokratyczny. Zapewnił, że PiS jest przygotowane do walki i „na pewno nas nie zastraszą”.