Brukselscy urzędnicy uznali, że globalny kryzys wywołany wojną na Ukrainie przejawiający się m.in. drastycznym wzrostem cen to dobry moment, aby obciążyć portfele Europejczyków kolejnymi podatkami. Chodzi o podatki mające… pokryć spłatę kredytów zaciągniętych na Fundusz Odbudowy, z którego Polska wciąż nie otrzymała należnych środków. Na sprawę uwagę zwrócił wczoraj w mediach społecznościowych europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

- „Nowe 3 podatki do budżetu UE [od ETS,CBAM i korporacji] tzw zasoby własne na spłatę pożyczonego Funduszu Odbudowy = ok. 17 mld€/rok, z którego nasz zablokowany KPO, będą głosowane w PE w środę 23 XI, a potem przez Radę UE”

- napisał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Goszcząc na antenie wPolsce.pl eurodeputowany przekonywał, że nadszedł czas, aby wykorzystać instrument weta.

- „Mamy trzy weta, które są oczywiste, dotyczące trzech nowych podatków, zasobów własnych Unii. Nowe obciążenia mają służyć spłacie Funduszu Odbudowy, z którego Polska została wykluczona. W kwestii podatkowych jednomyślność jest niekwestionowana i to głosowanie odbędzie się już w najbliższą środę w Parlamencie Europejskim, a potem trafi na Radę i tam przysługuje nam weto. Aż się prosi, by zastosować nie politykę ugłaskiwania Komisji, ale taką jak Węgry, czyli zawetować, a potem rezygnować z weta, jeżeli fundusze popłyną”

- stwierdził.

Do wypowiedzi Jacka Saryusza-Wolskiego odniósł się w mediach społecznościowych minister ds. Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk, który zapewnił, że rząd nie zgodzi się na nowe podatki.

- „Nasz stosunek np. do nowych dochodów z ETS jest znany, także Panu @JSaryuszWolski. Rządu przekonywać nie trzeba, za to kolegów z Europarlamentu jak najbardziej, bo głosowanie już za kilka dni”

- napisał.

- „Głosowanie w Radzie nie jest w najbliższym czasie zaplanowane”

- dodał.