O rozpadzie projektu Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza donosili wczoraj dziennikarze RMF 24.
- „Trzecia Droga – sojusz Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050 Szymona Hołowni, jest u progu rozpadu. Jak ustalił reporter RMF FM, w sobotę podczas Rady Naczelnej ludowcy zdecydują najpewniej o starcie w wyborach pod własnym szyldem. Oznaczałoby to walkę o przekroczenie 5-procentowego, a nie 8-procentowego progu wyborczego”
- wskazywał portal Rmf24.pl.
Szybko doniesienia te zdementował Szymon Hołownia zapewniając, że jego partia i PSL wspólnie wystartuję w wyborach. Dziś w programie „Tłit” Wirtualnej Polski poseł Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że jej ugrupowanie „poważnie traktuje ten projekt i naszego partnera”. Przyznała jednak, że w Trzeciej Drodze doszło do pewnych nieporozumień.
- „To, co faktycznie padło na stole, co – powiem tu szczerze – poróżniło nasze stanowiska, to dołączenie do koalicji AgroUnii. PSL przyszedł do nas i zaproponował, by AgroUnia dołączyła do naszego projektu”
- powiedziała.
- „Myśmy odmówili z pełną odpowiedzialnością, mówiąc po pierwsze, że mamy wątpliwości ideowe, bo nie wiemy, nie znamy wartości tego podmiotu, jego programu, tego, co on wnosi do naszego projektu. Po drugie, co jest niezwykle ważne: my nie wiemy, kto ten projekt tworzy, bo to jest środowisko polityczne zupełnie nam obce”
- dodała.
Wcześniej media donosiły, że powodem rozpadu Trzeciej Drogi mogą być kwestie finansowe, o czym więcej TUTAJ.
