Kedmi bardzo często pojawia się w propagandowych programach w charakterze eksperta z dziedziny wojskowości. Szczególnie upodobał sobie programy znanego kremlowskiego szczekacza Władimira Sołowjowa. Co ciekawe, Kedmi usunął się na parę miesięcy z tego rodzaju aktywności po tym, jak w marcu 2022 roku pozwolił sobie na odrobinę rzadko spotykanej szczerości, pesymistycznie wyrażając się o przyszłości rosyjskiej "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie.
Ostatnio Kedmi stwierdził jednak, że Rosja nie ma w planach wysyłać swoich wojsk do Polski.
"Rosja nie zamierza wysyłać do Polski sił lądowych na wzór specjalnej operacji wojskowej" - powiedział wprost. "Do Polski wojska rosyjskie nie powinny wchodzić, bo po co? Co Rosja straciła w Polsce? Rosja nie ma powodu, by najeżdżać Polskę" - dodał.
Dalej jednak dał ponieść się wyobraźni, snując apokaliptyczną wizję o tym, co się stanie, jeśli taki atak jednak nastąpi.
"(...) jeśli przesuną wojska, to im nie zazdroszczę. Polskę można rzucić na kolana w ciągu godziny za pomocą broni konwencjonalnej, przywracając ją do epoki kamienia łupanego. 50-60 strategicznych obiektów można zniszczyć w 20 minut i Polski nie ma. Nie będzie niczego: wody, elektryczności, baz wojskowych. Nie potrzeba do tego żołnierzy. Skoro mamy możliwości militarne, Rosja nie musi ryzykować życia obywateli, żeby czołgi pojechały do Warszawy" - powiedział.
Russian television as usual.
— UkraineWorld (@ukraine_world) February 19, 2023
Claiming that Poland "can be brought to its knees in one hour." And, "just in 20 minutes one can destroy 50-60 Polish strategic objects to return it to the Stone Age." pic.twitter.com/LiJYHJ8Nat
