W imieniu putinowskiego reżimu o wyjaśnienia do Armenii zwróciła się rzecznik rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa.
Zdaniem Zacharowej postawa Erewania jest „godna ubolewania i nie przyczynia się do wzrostu bezpieczeństwa w regionie”.
Rzeczniczka resortu dyplomacji Federacji Rosyjskiej zarzuciła Stanom Zjednoczonym oraz ich sojusznikom, że próbują „zdyskredytować współpracę krajów regionu poradzieckiego z Rosją” oraz angażować je w różne formaty, które mają „wyraźnie antyrosyjski czy wręcz rusofobiczny charakter”.
