Jak poinformowała agencja Reuters, rozmowy prowadzone są wokół złóż Tomtor, położonych na północnym wschodzie Syberii. Obecnie Indie mają analizować próbki surowca przed podjęciem ostatecznej decyzji inwestycyjnej.

Metale ziem rzadkich odgrywają kluczową rolę w nowoczesnej gospodarce. Są wykorzystywane przy produkcji smartfonów, komputerów, baterii, samochodów elektrycznych, turbin wiatrowych, systemów radarowych, rakiet oraz zaawansowanych technologii wojskowych. Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) popyt na te surowce będzie dynamicznie rósł wraz z rozwojem transformacji energetycznej i sektora nowych technologii.

Reuters podaje, że rozważany model współpracy zakładałby wstępne przetwarzanie wydobytego surowca na terytorium Rosji, a następnie jego transport do Indii, gdzie odbywałaby się dalsza obróbka przemysłowa. Agencja zwraca uwagę, że New Delhi intensywnie poszukuje alternatywy dla dominujących na rynku Chin, które odpowiadają obecnie za zdecydowaną większość światowego przetwórstwa metali ziem rzadkich.

Dla Indii projekt ma znaczenie strategiczne. Rząd premiera Narendry Modiego przyjął już program rozwoju krajowego sektora metali ziem rzadkich wart około 770 mln dolarów. Celem jest uruchomienie własnej produkcji magnesów ziem rzadkich do 2030 roku. Równolegle Indie prowadzą rozmowy dotyczące dostępu do złóż m.in. w Australii, Argentynie, Mjanmie i Malawi.

Znacznie bardziej złożone są konsekwencje dla Rosji. Moskwa dysponuje ogromnymi zasobami naturalnymi, jednak od lat nie potrafiła uruchomić pełnoskalowej eksploatacji złóż Tomtor. Zdaniem części analityków sprzedaż dostępu do strategicznych surowców może świadczyć o rosnącej zależności gospodarczej Kremla od państw azjatyckich.

Od początku wojny na Ukrainie Rosja coraz mocniej zwróciła się ku Chinom i Indiom jako głównym odbiorcom swoich surowców energetycznych. Eksperci wskazują, że proces ten stopniowo zmienia układ sił gospodarczych. O ile jeszcze kilka lat temu Moskwa występowała jako równorzędny partner, dziś coraz częściej pojawiają się opinie mówiące o rosnącym uzależnieniu Rosji od azjatyckich potęg gospodarczych.

Szczególne znaczenie ma fakt, że mowa o zasobach, które wielu specjalistów określa mianem „ropy XXI wieku”. To właśnie metale ziem rzadkich będą decydować o możliwościach rozwoju przemysłu obronnego, sztucznej inteligencji, elektromobilności oraz nowoczesnej elektroniki.

Jeżeli transakcja dojdzie do skutku, może stać się jednym z najważniejszych geopolitycznych ruchów surowcowych ostatnich lat. Dla Indii będzie oznaczać kolejny krok w kierunku technologicznej niezależności od Chin. Dla Rosji może natomiast oznaczać dalsze oddawanie kontroli nad strategicznymi zasobami w zamian za bieżące korzyści finansowe.