Kilka dni temu NBC News podało, że przedstawiciele Stanów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej rozpoczęli dyskretne rozmowy z Ukrainą o możliwości podjęcia negocjacji pokojowych z Rosją. Miały one zostać zainicjowane z uwagi na zaniepokojenie USA i UE trwającym na froncie patem i trudnościami związanymi z dalszym wsparciem napadniętego przez Rosję kraju. Teraz w komentarzu dla Channel 24 Oleksij Daniłow wyjaśnił, dlaczego takie negocjacje nie są obecnie możliwe. Ukraiński polityk wskazał, że rzeczywiście na rozmowach może zależeć Rosji, ale nie po to, by doprowadzić do rzeczywistego pokoju. Jego zdaniem Kreml może chcieć wykorzystać porozumienie pokojowe do zebrania sił na nową fazę wojny.

- „Rosja naprawdę chce podpisać porozumienia pokojowe, aby zgromadzić siły i przejść do kolejnej fazy wojny”

- stwierdził.

W odpowiedzi na komentarze niektórych ukraińskich polityków, które wskazują na pewne zainteresowanie Kijowa negocjacjami, Daniłow przypomniał, że oficjalne stanowisko Ukrainy reprezentują jedynie prezydent, premier i szef MSZ. Prezydent Zełenski natomiast oświadczył dwa dni temu, że Ukraina „nie chce prowadzić żadnych rozmów z terrorystami”.